Pedro Paulet z Arequipy, który pomógł człowiekowi wylądować na Księżycu

Peruwiańczyk z Arequipy przyczynił się do wylądowania człowieka na Księżycu? Trudno w to uwierzyć nawet Peruwiańczykom. Nazywał się Pedro Paulet. Oto jego historia.

Peruwiańczyk Pedro Paulet to postać praktycznie nieznana w Peru, a co dopiero mówić o reszcie świata. Być może dlatego, że wyprzedził swoją epokę. Ponad sto lat temu, zanim w powietrze wzbił się pierwszy samolot, stworzył pierwowzór odrzutowego statku kosmicznego, a jego pomysły przyczyniły się do rozwoju kosmonautyki i lądowania człowieka na Księżycu.

Mały Peruwiańczyk marzy o kosmosie

Pedro Eleodoro Paulet Mostajo urodził się 2 lipca 1874 roku w Arequipie. Dzieciństwo spędził w rodzinnym domu przy ulicy Junín w dzielnicy Tiabaya. To tam wpadła mu w ręce książka „Z Ziemi na Księżyc” Juliusza Verne. Okazała się przełomowa. Zainspirowany jej fabułą zaczął marzyć o podróżach w kosmos. W dziecięcej wyobraźni widział, jak pewnego dnia zaczyna chodzić po Księżycu.

Peruwiańczyk Pedro Paulet

Pedro Paulet. Źródło: domena publiczna

Mały Pedro nie miał jeszcze dwunastu lat, kiedy skonstruował swoje pierwsze, proste rakiety. Do ich wznoszenia stosował… świąteczne fajerwerki.

Był niezwykle utalentowany, a przy tym sumienny i pracowity. Przed dwudziestym rokiem życia otrzymał stypendium od rządu Peru, co pozwoliło mu na wyjazd do Europy i studia na paryskiej Sorbonie. Ukończył je z najwyższym stopniem inżyniera chemika.

To nie był jego jedyny fach. Inne to: architekt, mechanik, ekonomista, geograf, rzeźbiarz, wykładowca, pisarz, dziennikarz i dyplomata oraz wizjonerski wynalazca. W 1895 roku, pracując jako konsul Peru w belgijskiej Antwerpii, zaprojektował „samolot torpedowy” – pierwowzór statku powietrznego napędzanego silnikiem odrzutowym.

Geniusz z pomysłami nie z tej ziemi

Załogowy „samolot torpedowy” Pauleta miał kształt grotu włóczni i budowę odporną na warunki pozaziemskie. Mógł startować i lądować pionowo, lecieć w stratosferze z prędkością ponad tysiąca kilometrów na godzinę i pływać w morzu niczym łódź podwodna. W swoim projekcie Peruwiańczyk uwzględnił też wytwarzanie energii elektrycznej za pomocą baterii termoelektrycznych.

Statek kosmiczny Pedro Pauleta

Projekt statku kosmicznego Pedro Pauleta. Źródło: Instituto de Estudios Históricos Aeroespaciales

To były pomysły z kosmosu. Kompletnie nie na tamte czasy, które wymagały praktycznych rozwiązań, a nie pasjonujących teorii. To dlatego Pedro Paulet musiał odłożyć swój projekt na półkę, a rozwój lotnictwa ruszył inną drogą. Śladami słynnych braci Wright, którzy kilka lat później wznieśli się na dwanaście sekund prostą maszyną napędzaną silnikiem spalinowym.

Geniusz Peruwiańczyka nie poszedł jednak na marne. Korzystając z jego pomysłów Konstantin Ciołkowski, rosyjski uczony polskiego pochodzenia, zaprojektował statek do podróży międzyplanetarnych. Pionier techniki rakietowej amerykański profesor Robert Goddard oraz austriacko-niemiecki wizjoner eksploracji kosmosu Hermann Julius Oberth udoskonalili swoje eksperymentalne silniki na podstawie koncepcji Pedro Pauleta.

Odrzucił współpracę z hitlerowcami

Z kolei niemiecki uczony Wernher von Braun – podczas drugiej wojny światowej oficer SS i główny współtwórca pocisków balistycznych V2, a po wojnie współautor programu kosmicznego Stanów Zjednoczonych – uznał, że osiągnięcia Peruwiańczyka pomogły człowiekowi zbliżyć się do lądowania na Księżycu.

Tak też się stało. Jego prototypy statku kosmicznego napędzanego silnikiem na paliwo płynne były inspiracją dla twórców misji Apollo 11 zwieńczonej w lipcu 1969 roku postawieniem ludzkiej stopy na Srebrnym Globie.

Warto także pamiętać, że wcześniej z wiedzy Pedro Pauleta chcieli skorzystać naziści, ale Peruwiańczyk odrzucił propozycję budowy rakiet wojskowych dla hitlerowskich Niemiec. Nie przyjął też obywatelstwa amerykańskiego. Skupił się na pracy dla Peru i wizji rozwoju lotnictwa w Ameryce Południowej.

Zmarł 30 stycznia 1945 roku w Buenos Aires. Jego nazwisko, choć ważne w historii podboju kosmosu, nie zapisało się w szerszej świadomości społecznej. Być może zmieni się to z czasem. W samym Peru ma w tym pomóc „Dzień technologii kosmicznej” obchodzony 2 lipca każdego roku – w rocznicę urodzin wielkiego, ale ciągle mało znanego Arequipeńczyka.