Machu Picchu to inkaskie miasto, zagadka, produkt i wielkie marzenie

Machu Picchu z górą Huayna Picchu w Peru

Podróż do Peru bez Machu Picchu? Niemożliwe. To miejsce jest jak magnes i wychodzą w nim magiczne zdjęcia. Ale nie tylko dlatego stało się numerem jeden światowej turystyki.

Krążymy po Peru od lat, ale do tej pory poznaliśmy zaledwie jednego podróżnika, który stojąc u stóp Machu Picchu zdecydował, że… nie wchodzi. To Czech, który dołączył do naszej wyprawy i był tak zakręcony jej intensywnością, że machnął ręką i poszedł spać. Reszta zaciska zęby i wyciska ostatnie oszczędności, byle tylko w tym miejscu się znaleźć. Nawet pięć tysięcy osób dziennie. Czym jest Machu Picchu? Dlaczego przyciąga tłumy? Co sprawia, że trudno wyobrazić sobie bez niego podróż po tym kraju?

Machu Picchu – miasto na wysokości

Zacznijmy od tego, czym Machu Picchu nie jest. Forteca i cytadela to często używane określenia. Oba błędne, bo Machu Picchu nigdy nie miało charakteru wojskowego. Nie są to też ruiny, bo nikt nawet nie próbował go zniszczyć. Być może Machu Picchu byłoby zrujnowane, gdyby dotarli do niego hiszpańscy konkwistadorzy, ale tak się nie stało.

W 1983 roku Machu Picchu, wraz z Cuzco, zostało wpisane przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa ludzkości. Znajduje się na niej jeszcze dziesięć innych miejsc w Peru.

Machu Picchu dobrze jest określać pochodzącym z języka keczua słowem llaqta. Oznacza ono miasto lub miasteczko. Jeszcze lepiej używać zbitki słów Llaqtapata, co można przetłumaczyć jako Wysokie Miasto lub Miasto na Wysokości. To prawdopodobnie pierwotna nazwa tego miejsca. Współcześnie używany termin to Stara Góra, a ściślej – Stary Szczyt.

Machu Picchu. Widok z Huayna Picchu

Bajkowe położenie Machu Picchu. Widok z góry Huayna Picchu

Peruwiańczycy nazywają też Machu Picchu sanktuarium historycznym. Oznacza ono chroniony przez państwo obszar przyrodniczy, na którym doszło do ważnych wydarzeń. Oprócz Machu Picchu, w którym istnieje ponad cztery tysiące gatunków fauny i flory oraz dwanaście systemów ekologicznych, w Peru są jeszcze trzy inne sanktuaria historyczne:

  • Bosque de Pómac – podrównikowy, kserofityczny (suchy) las z monumentalnymi piramidami z czasów kultury Sicán;
  • Pampa de Ayacucho – równina w centralnych Andach znana z wielkiej bitwy kończącej kolonialną obecność Hiszpanów w Ameryce Południowej;
  • Chacamarca – pełen andyjskiej przyrody i archeologicznych zabytków płaskowyż, na którym doszło do jednej z bitew o niepodległość Peru.

Wróćmy jednak do Machu Picchu. Czym naprawdę było to zbudowane w XV wieku, najlepiej zachowane miasto Inków? Konkretna odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Wszystko dlatego, że brakuje pewników. Są tylko teorie.

Między nauką, kosmitami i marzeniami

Centrum ceremonialne, sanktuarium religijne, letnia rezydencja władcy, królewskie mauzoleum, oaza ówczesnej arystokracji, miejsce narad dawnych wojskowych, siedziba kapłanów – to tylko niektóre odkrycia naukowe. Są też mniemania zgoła fantastyczne – od piramidy energetycznej zaczynając, na wspólnym dziele ludzi i kosmitów kończąc.

Decyzją internautów w 2007 roku Machu Picchu zostało ogłoszone jednym z siedmiu „nowych cudów świata”, a od kilku lat wygrywa w rankingach głównych atrakcji turystycznych na naszej planecie.

Kompletny miszmasz. Co wybrać? Ten dylemat można rozstrzygnąć po zobaczeniu Machu Picchu. Najlepiej przy porządnej, zakrapianej kolacji. Wtedy da się nawet połączyć wszystkie teorie w jedną całość.

Do tematu podejdźmy też z duchem naszych czasów. Od tej strony Machu Picchu to najlepiej sprzedający się produkt turystyczny w Peru i najbardziej reklamowane miejsce w tym kraju. Raczej niepotrzebnie, bo broni się samo.

Machu Picchu to sanktuarium historyczne Peru

Historia i przyroda. Machu Picchu to sanktuarium Peruwiańczyków

Machu Picchu jest wręcz bajkowo położone. Na wysokości ponad 2400 metrów nad poziomem morza. Między górami. W wiecznie zielonej scenerii, nad którą co prawda nie może wznieść się dech uwięziony w piersiach, ale krąży aura doskonałości i tajemnicy.

To wszystko sprawia, że dla wielu odwiedzających Machu Picchu nie ma wielkiego znaczenia czym ono było. Nie liczą się fakty i przypuszczenia. Na dalszy plan schodzą pieniądze. Najważniejsze to w tym miejscu być. Poczuć je. Chłonąć. Próbować ogarnąć bardziej sercem niż rozumem.

Dzieje się tak chyba wtedy, gdy człowiek trafia w sam środek spełniających się marzeń. Machu Picchu nadaje się do tego idealnie.