Tamales, tamalitos! Danie, które trzeba rozpakować z liścia

Tamales mają w peruwiańskiej kuchni mocną pozycję. Są tanie, smaczne, pożywne, a przede wszystkim bardzo oryginalne. O przewiązanych trawą zawiniątkach z liści kukurydzy pisze Roman Warszewski.

Roman Warszewski

– Tamales, tamalitos! – to zawołanie słuchać w Peru prawie zawsze, gdy na jakiejś dłuższej trasie zatrzymuje się autobus i gdy do jego wnętrza zaczyna się wciskać ciżba sprzedawczyń, a drugi taki tłumek tłoczy się przy pośpiesznie otwieranych oknach.

– Son frecos – pytają pasażerowie. – Czy są świeże?

– Naturalmente, claro – pada odpowiedź. I od razu po tamales wyciąga się kilkanaście rąk. Bo Peruwiańczycy tamales ubóstwiają.

Turyści ze Stanów Zjednoczonych i Europy dużo mniej. Po prostu trochę się ich obawiają. Co kryją te tajemnicze zielone paczuszki? Czy aby na pewno należy je jeść? Czy nie zaszkodzą i nie spowodują biegunki? Te obawy w dużej mierze są jednak nieuzasadnione. Jeśli ktoś w Peru jest już od kilkunastu dni i nie ogranicza się do posiłków w gwiazdkowych restauracjach, z powodzeniem może po tamales sięgać.

A jak raz sięgnie, będzie ich już z utęsknieniem wypatrywać. Bo to danie tanie, smaczne, pożywne, a przede wszystkim bardzo oryginalne.

Tu ważna uwaga: tamales, inaczej niż nasze gołąbki, nie zjada się razem z liśćmi, w które są zawinięte. Żeby je zjeść, najpierw musimy je „rozpakować“. Jemy tylko to, co jest w środku, a liście – twarde i bardzo sztywne – niestety (bo to nie kapusta) wyrzucamy.

Jak przygotowuje się tamales?

  • Najpierw na patelni z pewną ilością rozgrzanego oleju smażymy pokrojoną w pierścienie cebulę. Potem, wciąż ją smażąc, dodajemy pokrojoną papryczkę aji, sól, pieprz, kminek, pokrojoną pietruszkę i dwie lub trzy rozgniecione kostki rosołowe.
  • Część tego farszu odstawiamy na bok, a do pozostałej części dodajemy świeżo wyłuskane ziarna dojrzałej kukurydzy. Wszystko to, mieszając, dalej podsmażamy, aż całość się nieco zagęści.
  • W wodzie gotujemy porcję wieprzowiny. Po ugotowaniu kroimy ją na małe kawałki. Smażymy je w tej części farszu, którą poprzednio odstawiliśmy na bok. Dodajemy pokrojone jajka na twardo oraz oliwki bez pestek.
  • Następnie tę część farszu dodajemy do poprzednio smażonej jego części i całość jeszcze przez chwilę podgrzewamy.
  • Potem farsz formujemy w kulki i umieszczamy na wyprostowanych liściach kukurydzy, z których formujemy zawiniątka przewiązane trawą i przez około dwadzieścia minut gotujemy je w gorącej wodzie.

Wtedy tamales są już gotowe do podania, do zjedzenia, do skosztowania i… przekonania się do nich. Smacznego!

Roman Warszewski

Roman Warszewski

Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Organizuje wyprawy po Ameryce Południowej. Wybierasz się do Peru lub innych latynoskich krajów? Skontaktuj się z Romanem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.