Pięć smaków Peru, które trzeba spróbować na ulicy

Dobre to? A może niezdrowe? Te pytania przyjezdni zadają często na ulicach Peru. Sylwia Perkowska opowiada o sprzedawanych na nich przekąskach oraz poleca pięć, które koniecznie powinny trafić do żołądka podróżnika.

Sylwia Perkowska

Peru to raj dla tych, którzy kochają jedzenie na ulicy. Skupiska ludzi w tym kraju pełne są straganów z prostymi potrawami i napojami. Od wczesnego rana do późnego wieczora na przechodniów czekają lokalne smakołyki. Dlatego z typowej, peruwiańskiej ulicy trudno wrócić z pustym żołądkiem. A przynajmniej trzeba się bardzo postarać, bo pokusa jest wielka.

Moje ulubione uliczne przekąski są raczej bez mięsa i przygotowywane bez smażenia na głębokim oleju. Na tej liście znajdują się także napoje, bo one również są stałym elementem tego specyficznego rynku peruwiańskich fast foodów. Część pozycji z tego rynku spełnia kilka istotnych dla podróżnika wymagań. Przede wszystkim są bardzo tanie, a ponadto zdrowe i smaczne, chociaż zdaję sobie sprawę, że dwa ostatnie pojęcia są względne. Chodzi o to, że wartość odżywcza ulicznych smakołyków w Peru bywa różna. Wśród potraw i napojów, są zarówno te pożywne i zdrowe, jak i te, które w konkursie na zdrową żywność zajęłyby ostatnie miejsce. Polecam jednak tylko te, które należą do grupy najbardziej bezpiecznych do spożycia. Oto niektóre z nich:

1. QUINUA, KIWICHA LUB MACA

Jeśli myślisz w Peru o lokalnym śniadanku, ale nie masz pojęcia co przygotować, albo po prostu nie chce Ci się tracić na to czasu, wyjdź na ulicę i poszukaj małego pojazdu na kółkach, którego właściciel (najczęściej kobieta) sprzedaje płynną quinuę, kiwichę i macę. Za jedną szklankę gęstego napoju zapłacisz jednego sola, czyli niewiele ponad złotówkę. Po wypiciu nie zapomnij poprosić o dokładkę – tak zwaną yapę. Wówczas kolejne pół szklanki dostaniesz za darmo.

Quinua, kiwicha i maca sprzedawane są w dwóch wersjach: na gorąco lub na ciepło. Poza tym są bardzo pożywne. Wystaczy wypić dwie szklanki, a człowiek czuje się pełny. Jak będzie mało, zawsze można dokupić kanapki. Zazwyczaj ta sama pani serwuje je z serem, jajkiem, awokado, mięsem, a nawet słodkimi ziemniakami. Cena za jedną to również tylko jeden sol. Gdzie w Peru można znaleźć tańsze śniadanie? Tylko na ulicy.

2. PLATANO AL HORNO, CZYLI SŁODKI PIECZONY BANAN

Wyobraź sobie, że idziesz peruwiańską ulicą i myślisz o słodkim deserze. Jeśli na dodatek są to myśli o deserze na ciepło, polecam spróbowanie pieczonego banana, czyli platano al horno, który w tym kraju znany jest także jako platano maduro.

Czasami można spotkać ludzi nawet z przenośnymi piecykami, którzy pieką w nich specjalną odmianę tej rośliny.

Cieplutki, rozpływający się w ustach banan to czysta słodycz. A wydatek? Znów zaledwie jeden sol. Jest to najtańszy zdrowy i przepyszny deser, jaki można sobie wyobrazić.

3. SOK POMARAŃCZOWY WYCISKANY NA TWOICH OCZACH

Jeśli jesteś spragniony, koniecznie skorzystaj z okazji i spróbuj świeżego soku z soczystych pomarańczy. W wielu miejscach w Peru można spotkać na chodnikach ludzi sprzedających ten rarytas. O jego jakość – tę najlepszą – możesz być spokojny, bo sok jest w stu procentach z pomarańczy, bez dodatku wody i robiony na Twoich oczach. Dobra wiadomość jest też taka taka, że w zależności od miejscu i sezonu kosztuje od jednego do dwóch soli.

4. ŚWIEŻE PLASTRY ANANASA LUB ARBUZA

Ciągle głodny? Chciałbyś zjeść coś i zdrowego i lekkiego? Rozejrzyj się wokół, czy przypadkiem nie ma gdzieś w pobliżu kogoś z taczką wypełnioną po brzegi ananasami lub arbuzami, albo oboma tymi owocami.

Nie musisz kupować całego – wystarczy plasterek. Za taką słodką przyjemność zapłacisz jedynie jednego sola pamiętając, że jest to kolejna, idealna opcja na zdrową przekąskę z peruwiańskiej ulicy.

5. HERBATA EMOLIENTE – GORĄCA POTĘGA ZIÓŁ

Jak rozgrzać się podczas zimnych peruwiańskich wieczorów prawie? I to prawie za darmo? Jest na to odpowiedź. Nazywa się emoliente – peruwiańska herbata z różnych ziół.

Herbatka emoliente jest nie tylko zdrowa, ale także ekstremalnie tania. Szklanka kosztuje zaledwie jednego sola z dokładką sięgającą połowy kolejnej szklanki. Zawsze proś o yapę! Zazwyczaj dostaniesz ją i bez tego, ale w dobrym tonie jest domagać się w Peru swojego, a taka dokładka po prostu się Tobie należy. Poza tym, gdy będziesz wyglądać na osobę, która dokładki nie chce, to najprawdopodobniej Cię ona ominie.

Ale co to dokładnie jest to emoliente? Ta magiczna herbata, bo tak trzeba ten eliksir nazwać, zawiera w sobie wywar z leczniczych roślin, w tym na przykład nasiona lnu, liście babki zwyczajnej, posiekaną pigwę, boldo, vilcacorę, lucernę siewną, czy suszony ogon konia. Wystarczy, jak na spowiedzi, wyznać sprzedawcy dolegliwości, na które się cierpi, a ten zadba już o resztę.

Życzę smacznego i na zdrowie! A także powodzenia w próbowaniu innych smaków!

Sylwia Perkowska

Sylwia Perkowska

Wybierasz się do Peru? Skontaktuj się z autorką. To organizatorka wypraw i wyjazdów, miłośniczka podróżowania i eksploratorka nowych szlaków

Więcej artykułów - Strona internetowa

Trzy miejsca w samochodzie z Limy do Cuzco 9.06 i z Cuzco do Limy 20.06. Na trasie m.in.: wyspy Ballestas, linie Nazca i inkaskie ruiny Choquequirao. Kontakt: redakcja@kochamyperu.pl
Sylwester i Nowy Rok w Ekwadorze i Peru? Zbiera się grupa chętnych na plecakową wyprawę. Wyjazd dla osób, które marzą o przygodzie i egzotyce. Szczegóły: info@peruexpedicion.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.