Peruwiańska kuchnia ma duszę i człowieka, który ją odnalazł

Za 20 lat peruwiańska kuchnia będzie rozpoznawana w świecie tak, jak rozpoznaje się włoską, czy japońską. To zasługa tysięcy kucharzy, których zainspirował jeden człowiek: Gastón Acurio. Pisze o nim Piotr M. Małachowski. 

Piotr M. Małachowski

To, co dzieje się z peruwiańską kuchnią, jest nie do ogarnięcia. Boom to mało powiedziane. Mogę się założyć o dobre ceviche, chłodne pisco sour i słodkie suspiro de limeña, że za dwie dekady dania z dawnego kraju Inków będą rozpoznawane tak, jak dziś rozpoznaje się włoską pizzę, japońskie sushi, czy amerykańskiego hamburgera.

Zresztą już teraz gastronomia Peru uważana jest za jedną z najlepszych, a nawet najlepszą na świecie. To zasługa nie tylko przebogatej gamy smaków i doskonałych składników, ale przede wszystkim pasji i pracy tysięcy lokalnych kucharzy, których zainspirował jeden człowiek – Gastón Acurio. 

„Z ponad dwoma tuzinami restauracji, w tym jedną w Stanach Zjednoczonych, ten słynny kucharz jest bliski globalizacji swojej narodowej kuchni” – napisał o nim kiedyś Los Angeles Times.

Urodził się w 1967 roku. Miał zostać prawnikiem, ale wolał gary od togi. W gotowaniu kształcił się w Europie: w hiszpańskim Sol de Madrid i paryskim Le Cordon Blue. Po powrocie do Limy wraz z pochodzącą z Niemiec żoną zaczął otwierać restauracje łącząc w nich międzynarodowe przygotowanie z tym, co oferuje peruwiańska gastronomia.

„Gastón Acurio jest prawdziwym kulinarnym wizjonerem, który cały swój wysiłek włożył w odnalezienie peruwiańskiej kuchni i zaoferowanie jej w nowoczesnej i atrakcyjnej formie” – tak pisze o nim hiszpańskojęzyczna Wikipedia.

To chyba najlepsze określenie tego, co osiągnął ten kucharz. Peruwiańskie dania są niezwykle różnorodne i smaczne, ale podawane w tradycyjny sposób nie wyglądają zbyt ładnie na talerzu. Acurio zrobił z nich arcydzieła. Z fantazją łączy je z innymi, w tym z kuchnią włoską, chińską i japońską. W Ameryce Południowej jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kucharzy. Swoje restauracje ma między innymi w Bogocie, Panamie, Santiago de Chile, Quito i Caracas. W Europie jego jedzenia można skosztować w Madrycie.

Nie ulega wątpliwości, że Gastón Acurio tworzy nowy obraz Peru w świecie. Dosłownie i w przenośni – kuchennymi drzwiami.

– To, co próbujemy robić, jest budowaniem prostej filozofii opartej na zasadach takich jak absolutny szacunek do świeżych składników oraz szacunek do klienta – powiedział w wywiadzie udzielonym The Argentine Post.

Kilka lat temu za rozwój kuchni andyjskiej i wizję jej przyszłości Gastón Acurio został wybrany laureatem prestiżowej Global Gastronomy Award, czyli najlepszym kucharzem na świecie. Przede wszystkim dlatego, że dokonał rzeczy niemożliwej. W dawnym kraju Inków, w którym dostępnych jest ponad cztery tysiące gatunków ziemniaków, dwa tysiące gatunków ryb oraz niezliczona ilość kukurydzy i papryki, udało mu się znaleźć wspólny mianownik tej różnorodności i zaprezentować jej charakter. To dzięki niemu o kuchni peruwiańskiej można powiedzieć, że ma duszę. Tak jak piłka nożna w Brazylii, czy tango w Argentynie. Peru jest tej duszy warte, co zresztą skomentował sam Acurio dowiadując się o nagrodzie: „Dziś nie nagrodzili kucharza, nagrodzili Peru“.

To dobrze wróży na przyszłość, bo przyszłość Peru może być tylko smaczniejsza.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 72 artykuły
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.