Elżbieta Dzikowska w Limie. Krok do książki o królowej podróży

Do Peru przyjechała Elżbieta Dzikowska. Towarzyszy jej Roman Warszewski, a owocem ich wyprawy ma być biografia tej pisarki oraz autorki programów telewizyjnych i audycji radiowych. O ich pobycie w Limie pisze Piotr M. Małachowski.

Piotr M. Małachowski

Kiedy jako mały chłopiec wpatrywałem się w telewizor, w którym Tony Halik i Elżbieta Dzikowska opowiadali o podróżach, do głowy mi nie przyszło, nie mówiąc o marzeniach, że kiedyś spotkam współautorkę kultowego programu „Pieprz i Wanilia“. Ale życie to pasmo niespodzianek i przyszło mi spędzić z nią cały dzień w Limie.

Do Peru Elżbieta Dzikowska przyjechała w towarzystwie pisarza i dziennikarza Romana Warszewskiego. Razem wyruszą między innymi do Vilcabamby – ostatniej stolicy Inków, do której Elżbieta Dzikowska dotarła przed kilkudziesięciu laty. To zatem niezwykle sentymentalna, aczkolwiek nadal wymagająca podróż. I peruwiański krok do biografii Elżbiety Dzikowskiej, nad którą pracuje Roman Warszewski.

Było mi niezręcznie zostać ich przewodnikiem w Limie. Elżbieta Dzikowska, która Peru odwiedziła już po raz trzynasty, jest przecież autorką książki „Limańskie ABC“. To jedna z „żelaznych“ lektur, na których oparłem fundamenty wiedzy o tym kraju. Podobnie jest z Romanem Warszewskim, który był w Peru ponad trzydzieści razy, też pisze o nim książki i w którym czuje się jak ryba w wodzie. Po namyśle wiedziałem jednak gdzie ich zabrać.

Najpierw pojechaliśmy do Huaycán – dużej osady ludu Ychsma, który pojawił się ponad tysiąc lat temu. Miejsce to znajduje się na strategicznym dawniej szlaku, który łączył Andy z multireligijnym sanktuarium Pachacámac. Zostało podbite i rozbudowane przez Inków, przez co można je traktować jak małe Machu Picchu na pustyni, choć jest nieznane nie tylko wśród turystów zagranicznych, ale i miejscowych. Byliśmy więc w nim zupełnie sami. Stamtąd udaliśmy się na wzgórze Świętego Krzysztofa, z którego panorama miasta dostępna jest z perspektywy 360 stopni. Poza tym Cerro San Cristóbal to ciekawy fragment historii podboju Inków przez hiszpańskich konkwistadorów. Mgliste czasy, podobnie jak pogoda, którą zastaliśmy na górze. Ale było wesoło.

Humor nie opuszczał nas do wieczora. Pospacerowaliśmy po centrum historycznym, przejechaliśmy się lokalnym autobusikiem i pierwszą, nadziemną linią metra w Limie. No i oczywiście zjedliśmy ceviche. To właśnie wtedy obsługująca nas kelnerka zapytała mnie: „kim jest ta królowa o niebieskich oczach?“

Mam nadzieję, że dowiem się tego z książki Romana Warszawskiego. Po spotkaniu z Elżbietą Dzikowską – osobą o niezwykłym charakterze i przepięknej duszy – apetyt na tę wiedzę wyostrzył mi się maksymalnie.

Dzień z Elżbietą Dzikowską i Romanem Warszewskim w Limie:

https://www.youtube.com/watch?v=a7EGn8nHPwU

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 67 artykułów
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.