Chicha morada: Kukurydziany kompocik w odlotowym kolorze

Chicha kojarzy się z alkoholem, ale ta jest zupełnie inna. Pozbawioną  „procentów“ chichę moradę – niczym oranżadę – pić mogą nawet dzieci. O fioletowo–buraczkowym, przykuwającym wzrok napoju opowiada Roman Warszewski.

Roman Warszewski

O chichy, najpopularniejszym napoju Andów, dość obszernie piszę w mojej książce „Wyprawa Vilcabamba–Vilcabamba. Śladami wojownika, którego nie imał się czas”. Jest tam cały passus na ten temat. Mowa o chichy – napitku bardzo alkoholowym; tym napoju, który w andyjskich wsiach kupuje się na melinach oznaczonych wywieszoną u płotu czerwoną szmatą lub (co w tej chwili jest niestety coraz częstsze) – czerwoną foliówką.

Ale oprócz tej chichy hardcorowej, alkoholowej, istnieje wersja light tego napoju. Popularne „refresco”, czyli kwaśno–słodki „orzeźwiacz” na upalne dni, w naprawdę psychodelicznym kolorze.

To napój pozbawiony alkoholu, który – niczym oranżadę – pić mogą nawet dzieci. I dzieci go uwielbiają. Fascynuje je przede wszystkim jego niesamowita barwa. Ciemna, fioletowo–buraczkowa, przykuwająca wzrok, niepokojąca.

Jak przyrządza się ten kukurydziany kompocik? Receptura jest nadzwyczaj prosta. Pod jednym wszakże warunkiem: że dysponuje się ciemnoczerwoną kukurydzą. Nie kukurydzą o ziarnach żółtych, złocistych, taką, jakiej latem pełno jest na polach, lecz kukurydzą czerwono-brunatną. Taką, która rośnie tylko w Andach.

Kilogram ziaren czerwonej kukurydzy gotujemy w siedmiu litrach wody, do której dodajemy cynamon w palikach, garstkę goździków oraz pociętą na mniejsze kawałki łupinę ananasa. Gotowanie trwa tak długo, aż ziarna kukurydzy staną się całkiem miękkie i obficie puszczą purpurowy sok. Gdy to już nastąpi, całość studzimy i przecedzamy przez sito. Następnie dodajemy cukier i sok wyciśnięty z kilku limonek. Na koniec dorzucamy małe kawałki ananasa i jabłka. Ewentualnie kostki lodu.

I to już koniec. Napój jest gotowy. Rozlewamy go do szklanek i pijemy. A potem sięgamy po następną porcję, i jeszcze jedną, i jeszcze, bo napój to naprawdę wyborny. Taki, który jak już raz go przygotujemy, będziemy przyrządzać już zawsze!

Roman Warszewski
O Roman Warszewski 28 artykułów
Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wybierasz się do Peru lub innych latynoskich krajów? Skontaktuj się z Romanem.

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.