Vendimia to oficjalna nazwa festiwalu wina, który odbywa się co roku w połowie marca w mieście Ica, około 300 kilometrów na południe od Limy. Został zapoczątkowany przez właścicieli winnic wspólnie z dziennikiem „Głos Ica” w 1958 roku, aby promować region i jego atrakcje.

Początkowo regionalna impreza z czasem nabrała statusu międzynarodowego. Jest bardzo znana w tym regionie Ameryki Południowej. Przez cały tydzień, każdego dnia w innej winiarni, trwają występy artystyczne połączone ze zwiedzaniem upraw, degustacją trunków i smakowaniem regionalnej kuchni. Kulminacja święta to wieczorne deptanie winogron, coś jak polskie deptanie kapusty.

Święto Afroperuwiańczyków

Promocja peruwiańskiego wina, a przy okazji także wytwarzanego z winogron pisco, od lat trwa więc w najlepsze. Pojawiają się także nowe elementy. Jak poinformował nas Julio Sotelo, jeden z organizatorów festiwalu Vendimia i właściciel winiarni Sotelo, w Ica powstał nowy szlak turystyczny o nazwie „Ruta de los Lagares”, czyli „szlak tłoczni”. Ten pomysł ma na celu zachowanie dawnych urządzeń destylacyjnych, a także podtrzymywanie tradycyjnych technik produkcji miejscowych alkoholi.

Kiedy w czasach kolonialnych do Peru przywożono afrykańskich niewolników, byli oni przymuszani do pracy na pustynnych plantacjach. Mimo ciężkich warunków udało im się ocalić część zwyczajów z miejsc swoich przodków, głównie z terenów dzisiejszej Angoli. Święto w Ica niejako należy do nich, gdyż to właśnie ludność afroperuwiańska stanowi większość uczestniczących w festiwalu. Ich muzykę słychać wszędzie, a tańce dodają kolorytu i wprowadzają w dobry nastrój.

winogrona i ich szczepy w Peru
Gatunków winogron w Peru jest kilka. Wszystkie zaskakują słodkością

Podczas kurtuazyjnych przemówień burmistrza i właścicieli winiarni czuć jeszcze skrępowanie, ale mija ono z pierwszym rytmem wybijanym na bębnach przez muzyków. Później jest już tylko lepiej. Najpierw piękne dziewczyny o skórze w kolorze czekolady tańczą w winogronach prezentując swój program artystyczny, a później wciągają do tańca każdego. Jest lokalnie – z muzyką, strojami, jedzeniem. Jest też profesjonalnie – z latającymi wokół dronami, fleszami aparatów i dziennikarzami robiącymi wywiady.

Reasumując, Vendimia to jeden z tych festiwali, na których warto być. Bawiąc się można poznać i zobaczyć dużo w krótkim czasie. Przyjaźni ludzie, dobra pogoda i alkohol, po którym nie boli głowa, to solidne argumenty, aby będąc w marcu w Peru zatrzymać się w Ica na dłużej.

Polecam i zapraszam. W przyszłym roku na pewno znów tam będę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię