Peru ubezpieczyło się na wypadek trzęsienia ziemi

lima-peru

Po raz pierwszy w historii Peru wykupiło ubezpieczenie na wypadek trzęsienia ziemi. Obejmuje ono wstrząsy o sile od siedmiu stopni w skali Richetra i jest ważne trzy lata. Pisze o tym Piotr M. Małachowski.

Czy Peru przygotowuje się na silne wstrząsy sejsmiczne? Można tak przypuszczać po decyzji władz tego kraju, które pierwszy raz w historii wykupiły „ubezpieczenie katastroficzne“. Jest ono ważne trzy lata i ma pokryć straty gospodarcze i społeczne wynikające z trzęsień ziemi o sile siedmiu i ponad siedmiu stopni w skali Richtera.

Jak poinformowało w komunikacie prasowym Ministerstwo Ekonomii i Finansów, ubezpieczenie zostało zawarte z Bankiem Światowym poprzez emisję obligacji katastroficznych (Cat Bond), przy współpracy z Alianza del Pacífico. To regionalna inicjatywa, która oprócz Peru skupia Chile, Kolumbię i Meksyk. Wartość ubezpieczenia wynosi 200 milionów dolarów.

Wykup „ubezpieczenia katastroficznego“ to drugie z podjętych ostatnio działań w sprawie możliwości wystąpienia poważnych wstrząsów sejsmicznych w Peru. Niedawno zaczęto testować system wczesnego ostrzegania przed trzęsieniami ziemi. Dzięki niemu mieszkańcy niektórych miast będą mieli czas na reakcję, czyli opuszczenie budynków i udanie się do bezpiecznych stref. W Arequipie może być to nawet 50 sekund, a w Ica około 15 sekund.

Z powodu niekorzystnego położenia geograficznego najmniej czasu przypadnie najbardziej zaludnionej Limie. Podczas niektórych trzęsień ziemi – z epicentrum daleko od brzegu Oceanu Spokojnego – mieszkańcy stolicy będą mieli od ośmiu do dziesięciu sekund na ewakuację. Niestety, w razie wstrząsów z epicentrum blisko brzegu lub pod lądowym terytorium Peru, system wczesnego ostrzegania, który ma być gotowy jeszcze w tym roku, w Limie nie zadziała.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 46 artykułów
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.