Szczątki ponad 140 dzieci i 200 młodych lam złożonych w ofierze ponad pięć wieków temu znaleźli archeolodzy na północnym wybrzeżu Peru. To prawdopodobnie największe na świecie miejsce rytualnego mordu nieletnich w dawnych czasach.

O znalezisku poinformował National Geographic. Masowe morderstwo dzieci miało miejsce około 550 lat temu w pobliżu Chan Chan – dawnej stolicy imperium Chimú. Kultura ta rozwijała się mniej więcej od dziewiątego wieku naszej ery do około 1470 roku, kiedy została podbita przez Inków.

Wyrywali im serca jak Aztekowie

Odkrycie rytualnej śmierci nieletnich na tak wielką skalę jest bezprecedensowe nie tylko w Ameryce Południowej, ale i na całym świecie. National Geographic przypomina, że do tej pory największy ofiarny mord dzieci – dokładnie 42 – potwierdzono w Tenochtitlán, dawnej stolicy Azteków położonej niedaleko obecnego Miasta Meksyk.

Badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół pod kierownictwem Gabriela Prieto z Universidad Nacional de Trujillo w Peru i Johna Verano z Tulane University w Stanach Zjednoczonych wskazują, że żyjącym dzieciom i lamom mogły być wyrywane serca.

Śmierć ze strachu przed deszczem

Zabite dzieci miały od pięciu do czternastu lat. Prawdopodobnie pochodziły z różnych regionów i grup etnicznych imperium Chimú. Ich ciała zostały pochowane twarzami w stronę Oceanu Spokojnego. Natomiast lamy, których wiek nie przekraczał osiemnaście miesięcy, ułożono na wschód, gdzie rozpoczynają się Andy. Nie wiadomo co miało to oznaczać dla autorów tej rytualnej śmierci.

Nie jest także znany jej powód. Być może była ona związana z występującym do obecnych czasów fenomenem pogodowym El Niño, który przynosi ulewne deszcze na suchej pustyni. Dawniej wywoływały one przerażenie mieszkańców. Możliwe, że w ramach „ubłagania bogów” dorośli zdecydowali się poświęcić własne dzieci, gdyż uznali, że ich ofiary są niewystarczające.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię