Gorący prezent na Boże Narodzenie: Alberto Fujimori wolny!

Odsiadujący karę 25 lat więzienia były prezydent Peru Alberto Fujimori otrzymał wyjątkowy prezent na Boże Narodzenie: wolność. O jego kontrowersyjnym ułaskawieniu pisze Piotr M. Małachowski.

Były prezydent Peru Alberto Fujimori, odsiadujący karę 25 lat więzienia za ciężkie przestępstwa kryminalne, został ułaskawiony przez obecnego prezydenta, Pedro Pablo Kuczynskiego. Dla Peruwiańczyków to najważniejsze w ostatnich latach wydarzenie, które już podzieliło i może jeszcze bardziej podzielić ich kraj.

„Błędy i ekscesy“ były krwawe

W listopadzie 1991 roku, podczas peruwiańskiej wojny domowej, w dzielnicy Barrios Altos w centrum Limy paramilitarny oddział złożony z członków armii peruwiańskiej zabił piętnaście osób omyłkowo powiązanych z terrorystyczną grupą Sendero Luminoso (Świetlisty Szlak). Nie oszczędzono nawet ośmioletniego chłopca. Niecały rok później szwadrony śmierci zamordowały dziewięciu studentów i uniwersyteckiego profesora w La Cantuta koło Limy.

Odpowiedzialnym za te masakry uznano Alberto Fujimoriego, prezydenta Peru w latach 1990-2000. Sąd udowodnił mu także porwanie dziennikarza i przedsiębiorcy, uzurpację funkcji, malwersacje finansowe i korupcję, po czym w 2009 roku skazał na ćwierć wieku więzienia.

Były prezydent nie odbędzie jednak kary do końca. Aktualna głowa państwa Pedro Pablo Kuczynski nazwał popełnione przez poprzednika zbrodnie „błędami i ekscesami“ i w wigilię Bożego Narodzenia ułaskawił go z powodów humanitarnych.

Przyszli politycy i ukradli święta

Wywołało to w Peru polityczny kryzys i społeczną burzę spychając w niebyt bożonarodzeniową atmosferę. Na ulice wyszli zwolennicy i przeciwnicy Fujimoriego. Policja musiała użyć siły, aby zapanować nad porządkiem, a przy świątecznych stołach nie było niczego innego, tylko komentarze na temat decyzji o ułaskawieniu.

Prezydent podjął ją zaraz po próbie odwołania go ze stanowiska z powodu „stałej niezdolności moralnej“ do pełnienia funkcji. Chodziło o niejasne powiązania finansowe między jego dawnymi spółkami, a brazylijską firmą, która korumpowała latynoskich polityków. W parlamencie Kuczynski uratował skórę dzięki dziesięciu opozycyjnym posłom, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. Wśród nich był Kenji Fujimori – syn ułaskawionego trzy dni później eksprezydenta.

Prezydencki deal: Wolność za stołek?

Wyjście na wolność w zamian za pozostawienie na stołku? Władze odrzucają ten zarzut, ale w Peru bez ogródek mówi się, że Alberto Fujimori został ułaskawiony nie z powodów humanitarnych, lecz politycznych.

Tym bardziej, że zagadkowy jest jego stan zdrowia. Z jednej strony opiniująca wniosek rada medyczna zaleciła ułaskawić byłego prezydenta z racji „postępującej, zwyrodnieniowej i nieuleczalnej choroby“. Analizujący przypadek inni lekarze uważają tymczasem, że z medycznego punktu widzenia nie było podstaw do ułaskawienia.

Decyzja, która osłabia sprawiedliwość

Wątpliwości, również prawnych, jest znacznie więcej. Sprawa będzie więc dalej oceniana. Niewykluczone, że także na szczeblu międzynarodowym.

Głos w sprawie Alberto Fujimoriego – najbardziej znienawidzonego i zarazem najbardziej kochanego przez Peruwiańczyków Peruwiańczyka – zabrały już pozarządowe organizacje na świecie. Zdaniem Amnesty International uwolnienie byłego prezydenta „osłabia walkę z bezkarnością, narusza zobowiązania państwa peruwiańskiego wynikające z prawa międzynarodowego i jest krokiem wstecz w sprawiedliwości“. Natomiast według Human Rights Watch ułaskawienie było „wulgarną negocjacją polityczną“.

Fujimori przeprasza na Facebook’u

Sam zainteresowany, w nagraniu zamieszczonym w serwisie Facebook, wyraził „głęboką wdzięczność“ dla Pedro Pablo Kuczynskiego. Poinformował także, że zdaje sobie sprawę, że wyniki jego rządów zostały dobrze przyjęte przez część społeczeństwa, ale „rozczarował“ przy tym innych rodaków. – Przepraszam ich – dodał Alberto Fujimori.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 39 artykułów
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.