Do Arequipy nocą? Są powody, żeby zrobić to w dzień

Z Nazki do Arequipy lub odwrotnie jedzie się najczęściej w nocy. Dlaczego? Bo niemal wszyscy tak polecają. Piotr M. Małachowski twierdzi, że to błąd i podaje 12 powodów, dla których warto pokonać tę pustynną trasę w ciągu dnia.

Piotr M. Małachowski

Większość podróży po Peru przebiega według utartych schematów. Należy do nich sposób pokonywania odcinka z Nazki do Arequipy. Te dwa atrakcyjne punkty dzieli około 10 godzin jazdy autobusem. I praktycznie zawsze jest to autobus nocny. Dlaczego? Bo „wszyscy tak polecają”. Ale moim zdaniem to błąd. Poważny błąd, który pozbawia kierującego się takimi radami wielu kąsków południowego wybrzeża.

Powszechne proponowanie nocnego przejazdu z Nazki do Arequipy (lub odwrotnie) można zrozumieć. Tak jest po prostu najłatwiej. Zwłaszcza, że na tej trasie brakuje odpowiedniego na dzienne podróże transportu publicznego. Da się ją oczywiście pokonać lokalnymi busikami i zbiorczymi taksówkami, ale nie dotrze się wówczas do wszystkich ciekawych miejsc. Cóż pozostaje? Transport prywatny. Najlepiej niezależny od nikogo i niczego samochód.

Pierwszy raz trasę z Nazki do Arequipy pokonałem tradycyjnie – autobusem. Wszyscy radzili, abym wyruszył na noc, bo „tak jest najlepiej“, a poza tym „to pustynia i nie ma na niej nic ciekawego“. Ale im bliżej zachodu słońca, miałem coraz więcej wątpliwości. Same widoki za oknem były tak zachwycające, że zanim zapadła ciemność zacząłem żałować. Kładąc się do snu na rozkładanym fotelu wiedziałem, że muszę pokonać ten odcinek ponownie. W dzień.

Stąd wziął się ten samochód. Odkryłem nim zaskakujące oblicze tej drogi. Ba! Za każdym razem odkrywam coś nowego. To jedna z moich ulubionych tras w Peru. Cały czas robi na mnie ogromne wrażenie.

Poniżej przedstawiam 12 powodów, dla których warto pokonać ją autem i w ciągu dnia. A właściwie w niecałe dwa dni, bo tyle potrzeba, by zajrzeć do większości wartych tego miejsc. Gorąco polecam. I służę prywatnie szczegółami, gdyby ktoś się na taką podróż decydował.

Ciekawe miejsca na trasie z Nazki do Arequipy:

USKOK TEKTONICZNY

Miejsce, w którym w wyniku procesów geologicznych rozstąpiła się ziemia. Możliwość krótkiego trekkingu po dzikiej, pozbawionej kontaktu z cywilizacją pustyni.

FORMACJE SKALNE

Szereg różnego rodzaju krajobrazów na styku pustyni i Oceanu Spokojnego, które są siedliskiem dzikich zwierząt, w tym ptactwa i lwów morskich.

CMENTARZ WIELORYBÓW

Pierwsze w Peru muzeum paleontologiczne, w którym można oglądać skamieniałe szkielety wielorybów, gigantycznych rekinów i innych zwierząt z dawnych czasów.

DEGUSTACJA OLIWEK

Pustynia za Nazką poprzecinana jest żyznymi dolinami. W jednej z nich rośnie oliwny gaj, w którym można skosztować najlepszych w Peru oliwek i oliwy z oliwek.

NARODZINY ANDÓW

Na prowadzącej wzdłuż Pacyfiku trasie pustynia znika i pojawiają się oznaki Andów. Klify ciągną się przez kilkadziesiąt kilometrów dając niezwykły widok na ocean.

BURZA PIASKOWA

Można na nią wpaść w kilku miejscach. Nie jest groźna, ale bardzo emocjonująca. Sprawia wrażenie przebywania w innym, oddalonym od ludzkości świecie.

PORT INKÓW

Inkowie łowili ryby i mieszkali na pustyni? W Puerto Inca można obejrzeć wyjątkowe ruiny ich morskiego magazynu i przejść się fragmentem zbudowanej przez nich drogi.

KAPLICA CZASZEK

Jadący tą trasą zatrzymują się w małej kaplicy, gdzie modlą się o szczęśliwą podróż i palą świece w intencji ofiar na drodze. Głęboko zapadające w pamięć miejsce.

SPOTKANIE RZEK Z OCEANEM

Widok wpadających do Pacyfiku rzek to diametralna zmiana pustynnego krajobrazu. Spływająca z Andów woda pozwala na obfite uprawy rolne, przede wszystkim ryżu.

PARK JURAJSKI

Aby dotrzeć do niego, trzeba nieco zboczyć z trasy. To miejsce poświęcone dinozaurom zamieszkującym dawniej te tereny. Z kolekcją kości tych prehistorycznych zwierząt.

ZUPA Z RZECZNYCH KREWETEK

Chupe de camarones można zjeść w wielu miejscach w Peru, ale na tej trasie smakuje ono najlepiej. Pewnie dlatego, że przed podaniem krewetki wyciągane są bezpośrednio z rzeki.

KAMIENIE Z RYSUNKAMI

Największy na świecie zbiór antycznej sztuki naskalnej. Liczy kilka tysięcy powulkanicznych kamieni. Zostały one ozdobione prawdopodobnie w czasach przedinkaskiej kultury Wari.

Piotr M. Małachowski

Piotr M. Małachowski

Przewodnik, podróżnik, społecznik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.