Jak nagle stracić w Peru życie? Sposobów jest dziesięć

Niedawne trzęsienie ziemi, które zabiło kilka osób, w tym jednego turystę, mogło zaniepokoić wybierających się do tego kraju. Niestety, nie są to jedyne okoliczności, w których można stracić w Peru życie. Pisze o tym Piotr M. Małachowski.

Piotr M. Małachowski

Po serii wstrząsów tektonicznych, które zdewastowały miejscowości i drogi w rejonie Kanionu Colca zabijając kilka osób, w tym turystę ze Stanów Zjednoczonych, pojawiło się wiele pytań o tego typu zagrożenia. Niestety, kataklizmy naturalne to w tym kraju niejedyne okoliczności, w których można nagle stracić życie.

Jest ich co najmniej dziesięć. Oto subiektywna lista – od najbardziej do najmniej realnych z punktu widzenia podróżującej po Peru osoby:

1. Przechodzenie przez ulicę

Osiem na dziesięć śmiertelnych ofiar na drogach w Peru to piesi. Przechodzenie przez jezdnię przypomina często rosyjską ruletkę. Jeśli masz wrażenie, że nadjeżdżający z daleka samochód nie zatrzyma się, jest to wrażenie prawidłowe. Korzystaj z tego. Dotyczy to także oznaczonych przejść, a nawet sytuacji, w których zielone światło daje pierwszeństwo pieszym. Warto wbić sobie do głowy zasadę, że drogi w Peru naprawdę nie są dla nich, tylko dla kierowców.

2. Wypadki autobusowe

Przy obecnej mentalności i świadomości Peruwiańczyków nie da się ich uniknąć. Są bardzo tragiczne w skutkach – pochłaniają od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu ofiar naraz, nie licząc rannych. Najczęstsze przyczyny to nadmierna prędkość i usterki techniczne. W wypadkach biorą udział także autobusy firm uważanych powszechnie za bezpieczne. Nie ma w tym reguły. Przy podejmowaniu decyzji czym i kiedy jechać warto słuchać miejscowych oraz własnej intuicji.

3. Upadki z dużej wysokości

Kiedy pojawia się informacja, że ktoś zabił się w Peru spadając z dużej wysokości, można od razu przyjąć, że to turysta z zagranicy. Ewentualnie towarzyszący mu lokalny przewodnik. W podróżach lubimy coraz większe wyzwania, najlepiej udokumentowane dobrymi zdjęciami dla znajomych, nie zdając sobie sprawy, że do tragedii wystarczy jeden kamyczek, niestabilne podłoże, czy nieadekwatny do miejsca i sytuacji drobny ruch ciała.

4. Problemy kardiologiczne

Atak serca w Machu Picchu? To się zdarza, ale nie z powodu piękna tego miejsca. Niemal wszyscy turyści, którzy zakończyli życie w tych inkaskich ruinach, nie mieli najlepszych wyników EKG, albo nie mieli ich w ogóle. Do chorób układu krążenia należy dodać zmianę strefy czasowej, szybkie tempo, towarzyszące w podróży zmęczenie, ostre przyprawy, a bywa, że też „zakrapianą“ dzień wcześniej kolację i mieszanka wybuchowa gotowa.

5. Trzęsienia ziemi i tsunami

W Peru ziemia trzęsie się odczuwalnie od kilku do kilkunastu razy w miesiącu. Zjawisko to ma swoją nazwę (temblor) i uważane jest za stały, niegroźny element natury. Tragiczne w skutkach trzęsienia ziemi (terremoto), które od XVI wieku zabiły blisko 200 tysięcy osób, zdarzają się o wiele rzadziej. Nie da się ich ani przewidzieć, ani uniknąć. Podobnie z tsunami, które pojawia się, gdy epicentrum wstrząsów znajduje się pod dnem oceanu.

6. Osuwiska na drogach

Występujące od grudnia do marca silne opady deszczu w Andach i Amazonii są przyczyną licznych osuwisk. Większość jest uciążliwa w podróży, ale niegroźna dla życia. Peruwiańczycy nauczyli się po prostu w miarę normalnie z nimi funkcjonować, warto więc zdać się w tej materii na ich wiedzę i doświadczenie. Czasami jednak błotne i kamieniste lawiny są bardzo niebezpieczne. Należy wówczas bezwzględnie stosować się do ostrzeżeń i zaleceń miejscowych.

7. Wysokość nad poziomem morza

Osławiona choroba wysokościowa objawia się najczęściej bólem głowy, wrażeniem przechodzenia gwałtownej grypy i częstszymi pobytami w toalecie. Ale w wyjątkowych sytuacjach może zabić. W ostatnich dziesięciu latach było kilka takich przypadków. Każdy inny, nie ma więc dokładnej odpowiedzi, kiedy to może się stać. Wiadomo natomiast, że warto szeroko przeciwdziałać stosując znane powszechnie metody na „soroche“.

8. Opór w trakcie napadu

Przestępczość pospolita trawi Peru wzdłuż i wszerz. Jej skrajna odmiana to napady z bronią w ręku. Na ludzi jedzących posiłek w restauracjach, na klientów sklepów, czy na pasażerów autobusów. W takich przypadkach należy zachować spokój, oddać wszystkie wartościowe przedmioty i pod żadnym pozorem nie stawiać oporu. W razie próby obrony nie mniej zestresowany od ofiary napastnik może naprawdę pociągnąć za spust.

9. Ayahuasca

Zwolennicy tego wywaru z amazońskich roślin mogą zaprotestować, ale nie zmieni to faktu, że jego zażycie może skończyć się śmiercią. Ayahuasca jest w Peru legalna, ale nie przebadano jej dokładnie pod kątem wpływu na ludzki organizm. Zatem cierpiący na przykład na alergie nie dowiedzą się, czy nic im z jej strony nie grozi. A może grozić, na co wskazuje kilka śmiertelnych przypadków związanych z ubocznym działaniem tego leczniczo-halucynogennego środka.

10. Morderstwo

W Peru nikt na nikogo nie czyha z zamiarem pozbawienia życia. Ale można je stracić niejako na własne życzenie. Najlepszym do tego miejscem są tereny żyjących z dala od cywilizacji społeczności. Można je oczywiście odwiedzać, ale nie samemu, bez zapowiedzi i poprzedzających takie wizyty formalności. Szansa na śmierć z czyjejś ręki jest także w strefach działania karteli narkotykowych oraz wszędzie tam, gdzie pojawia się kokaina.

* * *

Powyższe powody nie powinny skłaniać do rezygnacji z przyjazdu do Peru. Wręcz przeciwnie. Ich podanie ma bowiem charakter informacyjny, a nie odstraszający. Zawsze lepiej jest wiedzieć więcej niż mniej. Poza tym naprawdę nie ma się czego bać. Ten kraj jest tak różnorodny, że każdy znajdzie w nim to, co mu najbardziej odpowiada. Wystarczy pomyśleć, a potem podróżować. Nigdy na odwrót. Życzę szerokiej i bezpiecznej drogi!

Piotr M. Małachowski

Piotr M. Małachowski

Przewodnik, podróżnik, społecznik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

Trzy miejsca w samochodzie z Limy do Cuzco 9.06 i z Cuzco do Limy 20.06. Na trasie m.in.: wyspy Ballestas, linie Nazca i inkaskie ruiny Choquequirao. Kontakt: redakcja@kochamyperu.pl
Sylwester i Nowy Rok w Ekwadorze i Peru? Zbiera się grupa chętnych na plecakową wyprawę. Wyjazd dla osób, które marzą o przygodzie i egzotyce. Szczegóły: info@peruexpedicion.com

1 Comment

  1. W ciągu ostatnich 17 lat w Polsce zdarzyło się prawie milion wypadków drogowych, w których zginęło ponad 110.000 osób, a ponad milion zostało rannych. Dziennie w wypadkach ginie średnio 15 osób, a 160 zostaje rannych. (dane z 2005 roku).
    Mimo spadku ilości wypadków na pasach drogowych, widząc nadjeżdżające auto wolę poczekać. Nigdy nie wiadomo, w jakim stanie jest kierujący maszyną. A życie mamy jedno…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.