Telefon w podróży: Karta SIM, internet i tanie rozmowy

Jak nabyć peruwiańską kartę do telefonów komórkowych? Czym kierować się przy jej zakupie? Gdzie jest łatwy dostęp do internetu, a gdzie nie ma go w ogóle? Niuanse komunikowania się z podróży po Peru wyjaśnia Marcin Mentel.

Marcin Mentel

Po przyjeździe do Peru bez problemu można kupić peruwiańską kartę SIM i korzystać z miejscowej telefonii komórkowej. Daje to możliwość łatwego dzwonienia i wysyłania wiadomości tekstowych na terenie tego kraju. To ciekawa opcja, zważywszy na fakt, że nie wszystkie „obce” karty SIM w Peru działają poprawnie. Posiadanie telefonu z peruwiańskim numerem rozwiązuje ten problem.

Operatorów telefonii komórkowej w Peru jest czterech. To Movistar, Claro, Entel i Bitel. Pierwsza z nich – z kapitałem hiszpańskim – to krajowy lider. Podąża za nim związany z Meksykiem Claro. Entel to filia sieci komórkowej z Chile. Natomiast wietnamski Bitel jest najmłodszym graczem na rynku. Kartę jakiej firmy wybrać? Cenowo nie ma między nimi znaczących różnic. Aktualne opłaty za kartę oraz plany taryfowe dostępne są w autoryzowanych punktach sprzedaży i częściowo także na stronach internetowych tych operatorów. Generalnie jednak to nie cena powinna decydować o wyborze chipu, tylko charakter pobytu w Peru i planowana trasa podróży.

Z mojego doświadczenia wynika, że Movistar ma niezły zasięg na wybrzeżu, dość dobry w górach i słaby w dżungli. Claro nieźle radzi sobie na wybrzeżu, dobrze w górach i dużych miastach oraz w dżungli. Entel i Bitel świetnie funkcjonują w dużych miastach i nie działają prawie w ogóle na terenach mniej zamieszkałych i trudno dostępnych. Warto przy tym pamiętać, że są w Peru miejsca, do których sygnał telefonii komórkowej nie dociera wcale. To przede wszystkim wielkie, pozbawione cywilizacji przestrzenie między miastami i miejscowościami.

Sprzedaż kart telefonicznych w Peru jest rejestrowana przez państwo, dlatego przy jej zakupie trzeba okazać paszport. Gdzie ją kupić? Praktycznie wszędzie, gdzie pojawia się szyld z nazwą danego operatora. Może to być sklep z artykułami szkolnymi, budka z pamiątkami na lotnisku, czy nawet stojąca na ulicy osoba. Bywa jednak, że w takich miejscach przeprowadzana przez sprzedawcę rejestracja nie udaje się. Dlatego najlepiej kierować się wprost do autoryzowanych salonów. Są w każdym dużym mieście i czasami w mniejszych miejscowościach.

Oczywiście posiadanie karty SIM nie jest jedynym sposobem komunikowania się podczas podróży po tym kraju. Można wykorzystać także aparat telefoniczny odbierający sygnał bezprzewodowej sieci internetowej i rozmawiać przez dostępne komunikatory. Wi-fi dostępne jest przede wszystkim w hotelach i hostelach znajdujących się w miastach na tradycyjnym szlaku prowadzącym przez południową część Peru. Postęp w tej materii zadziwia. Czasami bywa tak, że tam, gdzie śpi turysta, jest szybki internet, ale ciągle nie ma ciepłej wody…

Inaczej jest poza tak zwanym „szlakiem gringo”. Podróżujący po mniej znanych i mało opisanych terenach powinni nastawić się na to, że w czasie takiej wyprawy dostępu do internetu może nie być przez kilka dni.

W Peru istnieje także możliwość komunikowania się bez telefonu komórkowego i bez internetu. Wystarczy wejść do locutorio. Słowo to pochodzi z języka łacińskiego i oznacza rozmównicę. Pierwotnie były to sale w klasztorach, w których mnisi mogli przyjmować gości i z nimi rozmawiać będąc jednocześnie odseparowanymi od innych. Natomiast obecnie – w Peru – to zlokalizowane niemal przy każdej ulicy punkty z kabinami telefonicznymi, z których można zadzwonić nie tylko na numery peruwiańskie, ale praktycznie wszystkie na świecie.

Przypomina to trochę dawne dzwonienie w urzędach pocztowych w Polsce. Wchodzimy do locutorio, mówimy gdzie chcemy zadzwonić, a pracownik informuje nas do której kabiny mamy wejść. W środku, obok telefonu, jest licznik, który na bieżąco pokazuje czas i koszt rozmowy. Po wykonanej rozmowie regulujemy należność i wychodzimy. Proste. Na dodatek tanie. Przykładowo minuta połączenia do Europy na telefon stacjonarny kosztuje mniej niż jeden polski złoty, a na telefon komórkowy  – około złotówki. Minuta połączenia do Stanów Zjednoczonych i Kanady jest jeszcze tańsza. Wynosi kilkadziesiąt groszy i najczęściej nie jest ważne, czy dzwonimy na telefon stacjonarny, czy komórkowy.

Dodatkową zaletą każdego locutorio jest tani dostęp do komputera z internetem. Płaci się za czas jego używania. Grosze.

Marcin Mentel
O Marcin Mentel 26 artykułów
Pilot wycieczek, przewodnik, podróżnik, bloger, pomysłodawca agencji trampingowej www.peruexpedicion.com. Wybierasz się do Peru, Boliwii lub Ekwadoru? Skontaktuj się z Marcinem.

2 Comments

  1. super tego wlasnie potrzebowalem ale niestety nie ma szczegolow 😉 szukalem trochep onieaz chcialbym miec prawie staly dostep do internetu a tutaj ceny sa jak (entel) 3x drozsze niz w PL 70soli za 2gb internetu na 15dni !
    jakies porady ? zapewne znajda sie tansze oferty

  2. Właśnie wróciłem z Peru. Nie polecam wykupywania stałego dostępu do internetu. To działa tylko w miastach, gdzie i tak jest darmowy albo bardzo tani internet jak podaje artykuł. Ale w podróży poza miastami, zwłaszcza w Andach, taki internet praktycznie nie funkcjonuje. A ceny takie są – nie znalazłem niczego tańszego za stały dostęp, którego jak się okazało nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.