Północne Chiclayo bazą wypadową do tajemnic przeszłości

Świetnie zachowany grobowiec antycznego władcy, zespół piaskowych piramid i inne pamiątki po dawnych kulturach to najważniejsze atrakcje okolic Chiclayo, miasta na północy Peru. Do wyjazdu w to miejsce zachęca Marcin Mentel.

Marcin Mentel

Zdecydowana większość turystów przyjeżdżających do Peru wybiera się na południe od Limy. A północ? No właśnie, dlaczego traktować tę część dawnego kraju Inków po macoszemu? Tam też jak najbardziej warto jechać.

Jednym z takich miejsc jest Chiclayo, stolica regionu Lambayeque. Położona niedaleko Oceanu Spokojnego ma ponad sześćset tysięcy mieszkańców. Najlepiej dojechać do niej z Trujillo autobusem jednej z lokalnych firm przewozowych. Do wyboru jest między innymi: Civa, Linea i Tepsa. Do Chiclayo latają także z Limy rejsowe samoloty. Co prawda samo miasto ma co zaoferowania niewiele (warto zjeść w nim kaczkę przyrządzaną na lokalny sposób), ale to niezwykle przydatny węzeł komunikacyjny. Można z niego ruszyć zarówno na północ, w stronę Ekwadoru, do granicy z którym jest już tylko pięćset kilometrów, jak i na wschód, w stronę Cajamarki. A dalej na przykład do lasów deszczowych.

Chiclayo jest jednak przede wszystkim punktem wypadowym do słynnego grobu Władcy z Sipan. Odkryło go w 1987 roku dwóch Peruwiańczyków: Walter Alva i Luis Chero Zurita i było to nie tylko ich największe odkrycie, ale także jedno z największych odkryć w świecie archeologów. Przyczyniło się do poznania i zrozumienia olbrzymiego fragmentu nieznanej historii starożytnego Peru. Grobowiec zawierał ciało mężczyzny z licznymi darami, w tym z trzyczęściową maską pośmiertną, ozdobami klatki piersiowej, złotym diademem i biżuterią. Uznano go za majestatycznego władcę antycznego Peru. W komorze grobowca spoczywały także szkielety ośmiu innych ludzi złożonych w ofierze, w tym strażnik z odciętymi nogami, trzy młode kobiet i trzech wojowników Mochica, a także kości dwóch lam i psa.

Aby dostać się do grobowca należy w Chiclayo znaleźć Terminal Terrestre i złapać na nim colectivo (zbiorczą taksówkę) do wioski o nazwie Sipan. Oczywiście można skorzystać z usług agencji turystycznych w Chiclayo. Trzeba też pamiętać, że obecny grobowiec na miejscu w Sipan to… imitacja. Większość oryginalnych przedmiotów znajduje się w Grobach Królewskich Sipan (Museo Tumbas Reales) w Lambayeque.

Innym ciekawym miejscem jest Tucume. To kompleks dwudziestu sześciu piramid znanych jako El Purgatorio, czyli Czyściec. W tym miejscu hiszpańscy konkwistadorzy palili tubylców, którzy nie chcieli przyjąć chrztu. Poza tym można zobaczyć liczne wykopaliska kultury Moche, a także centrum morskiej kultury handlowej, które musiało mieć kontakty z tropikalnymi kulturami. Znaleziono w nim bowiem grobowiec wodza ubranego identycznie jak wodzowie z Wyspy Wielkanocnej – z wiosłem i kajakiem. Warto trochę natrudzić się i wejść na punkt widokowy, by zrobić dobre zdjęcie. Na miejsce można dojechać z Chiclayo lokalnym autobusem lub colectivo. Wysiąść trzeba po około trzydziestu minutach w miejscowości Tucume i dalej, dobrze oznaczoną ścieżką, przespacerować się dwadzieścia minut.

Lambayeque to miasteczko położone dwanaście kilometrów na północ od Chiclayo słynne w Peru głównie ze swych czarowników (brujos), uzdrawiaczy (curanderos) oraz wróżek i jasnowidzów (adivinadores). Gdyby ktoś chciał skorzystać z tego typu przyjemności, wystarczy zapytać starszą osobę na ulicy. Ewentualnie skorzystać z jednego z ogłoszeń, których wszędzie jest pełno.

Lambayeque warto jednak odwiedzić głównie ze względu na dwa muzea. Pierwsze to Museo Brunning, które prezentuje wybitne zbiory ceramiki, wyroby ze złota i mumie kultury Mochica, Chimu, Viscus i Lambayeque. Drugim muzeum jest wspomniane już Museo Tumbas Reales w Lambayeque. Na zwiedzanie jego trzeba przeznaczyć nieco więcej czasu. Najbardziej zainteresowani mogą spędzić w nim nawet cztery godziny.

Marcin Mentel

Marcin Mentel

Pilot wycieczek, przewodnik, podróżnik, bloger, znawca Peru i sąsiednich krajów, pomysłodawca agencji trampingowej www.peruexpedicion.com. Wybierasz się do Peru, Boliwii lub Ekwadoru? Skontaktuj się z Marcinem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.