Kraina słońca, deszczu, mrozu, wiatru i wszystkiego naraz

Pogoda w Peru? Odpowiedź na to proste pytanie jest skomplikowana, bo w dawnym kraju Inków występują jednocześnie niemal wszystkie strefy klimatyczne świata. Jak się w tym połapać, doradza Piotr M. Małachowski. 

Piotr M. Małachowski

Jak zacząć o pogodzie, by nie zanudzić już na starcie? Posłuchać radia. Poranne wiadomości w Peru przynoszą takie oto wiadomości:

– W Limie mamy teraz 18 stopni, w Iquitos 36, a w Cuzco pięć.

Bądź tu teraz mądry i powiedz wybierającemu się do tego kraju jak ma się ubrać? Nie da się tego zrobić dokładnie, bo w Peru można zetknąć się z prawie wszystkimi klimatami występującymi na świecie. Najlepiej więc być przygotowanym na wszystko.

Również w Limie, w której jest aż osiem stref mikroklimatycznych. Mimo to ze stolicą kraju sytuacja jest najłatwiejsza, bo pogodę w niej można podzielić na dwa główne bloki: słońce i mgłę. Letni okres słoneczny przypada na styczeń, luty i marzec. Panują wówczas upały przekraczające 30 stopni Celsjusza. Zimowy okres mglisty mamy w czerwcu, lipcu i sierpniu, kiedy to termometry wskazują kilkanaście stopni powyżej zera, ale wilgotność powietrza jest niemal całkowita. Rzadko spada poniżej 95 procent, więc odczuwalna temperatura jest dużo niższa od tego, co wymyślił Celsjusz. Pozostałe miesiące to mieszanka zimy z latem, czyli mgły ze słońcem.

Podobny podział występuje na pozostałej części peruwiańskiego wybrzeża, ale różnice między okresami cieplejszymi i zimniejszymi nie są tak odczuwalne jak w Limie. Warto jednak pamiętać, że Costa ma klimatyczne enklawy. To miejsca, w których praktycznie przez cały rok jest słonecznie. Super, prawda? To dodajmy do tego fenomeny pogodowe, na przykład El Niño, które wszystkie ustalenia między ludźmi a naturą wywracają do góry nogami.

W Andach pogodę wyznaczają dwie wielkie pory roku: sucha i deszczowa. W porze suchej, która przypada na okres od maja do października, dni są najczęściej słoneczne, a nawet upalne, zwłaszcza między majem, a sierpniem, kiedy termometry wskazują nawet 30 i więcej stopni Celsjusza. W nocy jednak temperatura spada poniżej zera, a w wyższych partiach Sierry może być nawet śnieg i 20 stopni mrozu. Wszystko dzieje się w ciągu jednej doby, jeśli więc miałbym doradzać wybierającym się w górskie rejony, co spakować do plecaka, doradzam: krótkie spodenki i porządne kalesony. Pora deszczowa natomiast, oprócz deszczu, przynosi zmniejszenie temperaturowych różnic między dniem a nocą. Co nie znaczy, że nie ma wówczas słońca. Słoneczne dni zdarzają się nawet w apogeum pory deszczowej, czyli w styczniu i lutym, ale jeśli ktoś myśli, że zbuduje na tych wyjątkach całkowicie bezdeszczową podróż, jest w błędzie.

Z porą deszczową wiążą się także błotne osuwiska, kamienne lawiny i nagłe powodzie, które paraliżują życie miejscowych i mają wielki wpływ na resztę kraju. Radzę nie lekceważyć tego podczas planowania podróży, żeby później nie było płaczu i zgrzytania zębami.

O ile na wybrzeże i w góry trzeba zabrać ubrania na każdą okazję, to część z nich nie będzie potrzebna w Amazonii. Jest w niej najcieplej, ale i też najbardziej wilgotno, bo w tej części Peru podział na porę suchą i deszczową nie zawsze jest wyrazisty. Zdarza się, że w jakimś miejscu deszcz pada krótko niemal każdego dnia. Bywa też odwrotnie – powinno padać, a jest sucho. Co nie znaczy, że brakuje wówczas błota, w którym można zapaść się po uszy.

Jeśli trudno za tym wszystkim nadążyć, nie ma się czym martwić. Ja też nie nadążam. W czasie podróży pogoda w Peru jest tak różnorodna, że zanim się człowiek do niej przyzwyczai, musi się odzwyczaić, bo za oknem jest już coś innego.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 72 artykuły
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.