Pusharo: Największy petroglif Amazonii w polskich oczach

Pusharo, największy petroglif w peruwiańskiej Amazonii, był całkowicie nieznany Polakom. Był, bo dotarła do niego grupa prowadzona przez Romana Warszewskiego. Oto jego obszerna relacja z tej podróży. 

Roman Warszewski

Wróciłem z długiej, bardzo interesującej podróży. Było to znów Peru, chyba już po raz… trzydziesty! Mimo tej liczby, wszystkie trasy, które złożyły się na tę niezwykłą eskapadę, były dla mnie całkiem nowe, a to znaczy, że jeszcze nigdy o nich nie pisałem.

Po raz pierwszy – wraz z trojgiem Przyjaciół – odwiedziłem odległą, północną prowincję Chachapoyas chcąc ją poznać na razie pobieżnie i wstępnie, by lepiej móc przygotować się do przyszłej, prawdopodobnie wieloletniej jej eksploracji. Także po raz pierwszy w kierunku słynnego Machu Picchu udałem się dokładnie takim szlakiem, jakim w 1911 roku szedł Hiram Bingham – człowiek, który jako pierwszy poinformował świat o istnieniu tych ruin. Wreszcie – po raz pierwszy (i pewnie ostatni) udałem się do Pusharo – do miejsca, o którego istnieniu krótko napomknąłem w swojej książce „Tajna misja El Dorado”: do największego petroglifu na terenie peruwiańskiej Amazonii, w Parku Narodowym Manu, dokąd wejść można tylko za specjalnym zezwoleniem i za zgodą zamieszkujących tam Indian Machiguengów.

Wizyta w Pusharo była bez wątpienia najbardziej interesującym fragmentem tej podróży. To miejsce bardzo odległe. Poza z tym z Polski (co zostało sprawdzone w Cuzco) nigdy tam jeszcze nikogo nie było. Odkryte dopiero w 1921 roku przez dominikanina Vincente Centinagoyę według niektórych ma stanowić dowód na istnienie legendarnego El Dorado. Ma być rodzajem skalnej mapy, z której można ponoć wyczytać, gdzie owo El Dorado się znajduje.

Oto relacja z tej wyprawy. Krok po kroku – od Limy i Chachapoyas, poprzez szlak Hirama Binghama, po właśnie eskapadę do odległego i zapomnianego Pusharo, który w języku Machiguengów znaczy „o smaku miodu”, lub „słodziutki”. Choć – jak się okaże – dla nas, a zwłaszcza dla mnie, wcale takie słodziutkie nie było. Zapraszam do lektury!

Relacja w postaci pliku PDF otworzy się po kliknięciu w grafikę:

wyprawa-do-pusharo

Roman Warszewski

Roman Warszewski

Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Organizuje wyprawy po Ameryce Południowej. Wybierasz się do Peru lub innych latynoskich krajów? Skontaktuj się z Romanem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

Trzy miejsca w samochodzie z Limy do Cuzco 9.06 i z Cuzco do Limy 20.06. Na trasie m.in.: wyspy Ballestas, linie Nazca i inkaskie ruiny Choquequirao. Kontakt: redakcja@kochamyperu.pl
Sylwester i Nowy Rok w Ekwadorze i Peru? Zbiera się grupa chętnych na plecakową wyprawę. Wyjazd dla osób, które marzą o przygodzie i egzotyce. Szczegóły: info@peruexpedicion.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.