W dolinie rzeki Mantaro: Andyjska wyprawa do przeszłości

Mantaro? Nie ma tego w klasycznych przewodnikach. To nietknięte ludzką ręką andyjskie krajobrazy, tradycyjne społeczności indiańskie, przedinkaskie budowle i kolonialne miasta. Pisze o tym Ksymena Jasiewicz.

Ksymena Jasiewicz

Dolinę rzeki Mantaro zamieszkują miastowi, ale i też ubodzy rolnicy, niestrudzenie uprawiający swe poletka. Są serdeczni i przyjacielscy. Kultywują stare zwyczaje, parają się tradycyjnym rzemiosłem, a w malowniczych wioskach oferują przepiękne rękodzieło. Wyjazd w te strony to jak podróż w czasie. Powrót do przeszłości. Może właśnie z tego powodu warto zaglądać w takie zakątki. Z dala od znanych szlaków wycieczkowych. Z dala od zgiełku, jaki towarzyszy turystycznej współczesności. Z dala od kłopotów pędzącej naprzód cywilizacji…

O wybranych atrakcjach doliny Mantaro piszę w opracowaniu, w którym można przeczytać między innymi o miejscowych zwyczajach, inkaskich i przedinkaskich pozostałościach, kolonialnych perłach, kolei transandyjskiej, indiańskim pociągu i synkretyzmie religijnym. Zapraszam do lektury i życzę udanych podróży!

Opracowanie w postaci pliku PDF otworzy się po kliknięciu w grafikę:

Ksymena Jasiewicz

Ksymena Jasiewicz

Z wykształcenia historyk i polonista; pracuje w szkole podstawowej. Jej sympatia do Peru trwa trzydzieści lat i stale się pogłębia

Więcej artykułów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.