Spotkałem kiedyś Amerykanina, który tak jak ja nie mógł się wydostać z miasta Quillabamba w Amazonii. Wszystkie autobusy były wypełnione po brzegi. W końcu pojawiła się okazja podróży w luku bagażowym. Wskoczyłem szybko rezerwując skrawek dla kolegi. Spojrzał na mnie jak na wariata i zrezygnował. Zdążyłem tylko usłyszeć: „poczekam na następny” i klapa się zamknęła.

Pojechałem. On został. Nie wiem jak długo czekał, ale mógł się nie doczekać. To było 28 lipca. W Dzień Niepodległości Peru.

We wszystkie ważniejsze święta w tym kraju jest tak samo. W określonych dniach roku nie ma po prostu wolnych miejsc. Dodatkową niespodzianką są ceny. Nawet jeśli znajdzie się wolne miejsce, trzeba zapłacić za nie więcej. To nie są delikatne podwyżki. Na przykład cena biletu na autobus, który kosztuje 25 soli, może wzrosnąć do 170 soli! Podobnie jest z hotelami. Standardowy pokój wart 90 soli nagle staje się luksusowym i trzeba za niego zapłacić pięć razy więcej.

Warto brać to pod uwagę podczas planowania podróży, żeby nie było niespodzianek. A są i to sporo. Oto w jakie dni jest ich najwięcej.

Pierwsza połowa roku

1 stycznia: W Nowy Rok transportowcy podwyższają ceny zgodnie z prawem o 50 procent. Wyższe stawki mogą także obowiązywać dzień wcześniej i następnego dnia.

14 lutego: Walentynki nie są (jeszcze) dniem wolnym od pracy, ale w lepszych restauracjach i kinach „na ostatnią chwilę” może nie być wolnych miejsc, a ceny rosną nawet dwukrotnie.

Wielkanoc: Podróżowanie od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Niedzieli oznacza większe wydatki. Ceny za przejazdy autobusami wzrastają kilkakrotnie i brakuje miejsc noclegowych.

1 maja: Gdy Dzień Pracy przypada w środku tygodnia, nie ma to wpływu na ceny. Ale jeśli robi się z tego „długi weekend”, albo nawet „długi tydzień”, lepiej zarezerwować wszystko wcześniej.

24 czerwca: W święto Inti Raymi do Cuzco przyjeżdżają tłumy. W centrum miasta panuje ścisk jak w słoiku z ogórkami. Wszyscy sprzedawcy wykorzystują maksymalnie sytuację.

29 czerwca: Świętych Apostołów Piotra i Pawła to w Peru dzień wolny od pracy. Ceny przejazdów pozostają bez zmian, ale  w znanych miejscach jedzenie może być znacznie droższe.

Druga połowa roku

28 i 29 lipca: Święto Niepodległości Peru. Bilety autobusowe są kilka razy droższe i nie ma miejsc do spania. Lepiej przełożyć podróż, albo rezerwować wszystko z dużym wyprzedzeniem.

30 sierpnia: Dzień Świętej Róży z Limy, w którym miejscowi wybierają procesję, a nie rozrywkę. Ceny pozostają bez zmian, ale udając się w znane miejsca warto zrobić wcześniejszą rezerwację.

8 października: Rocznica Bitwa pod Angamos. Peruwiańczycy ją przegrali (podczas wojny z Chile), więc powodów do radości raczej nie mają. Nie ma też podwyżek i są wolne miejsca.

1 listopada: We Wszystkich Świętych nie tak masowo jak w Polsce, ale też jeździ się na groby bliskich. Rosną ceny przejazdów i lotów międzymiastowych, ale ceny w hotelach pozostają raczej bez zmian.

8 grudnia: Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny jest dniem wolnym od pracy, ale podwyżek nie ma. Jedynie w popularnych miejscach droższe mogą być posiłki w restauracjach.

25 grudnia: Boże Narodzenie to najbardziej komercyjny okres w Peru. Zgodnie z prawem o połowę wzrastają ceny biletów za przejazd. Warto rezerwować wcześniej miejsce w hotelu i restauracji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię