Huancayo: serce Indian i początek andyjskiej przygody

Huancayo było kiedyś sercem Indian Huancas. Teraz to prężnie rozwijające się miasto oraz punkt wypadowy na górskie szlaki i przygodę w środkowych Andach. Pisze o nim Ksymena Jasiewicz.

W centralnych Andach, na wysokości 3260 metrów nad poziomem morza, w cichej dolinie, leży Huancayo. Miasto otoczone górami. Cudne krajobrazy, gdziekolwiek się spojrzy. Mieszkańcy paradują w tradycyjnych strojach, stanowiących tu codzienny widok. I wszędobylskie, najczęściej bezpańskie psy. Jak niemal wszystkie w Peru – przyjaźnie nastawione do ludzi.

Pierwotnie obszar ten zamieszkiwali Indianie Huancas. W 1460 roku ich ziemie włączono do imperium Inków, po podboju dokonanym przez Inkę Pachacuti. Wankayuq – Miejsce Świętej Skały, przejęte zostało później przez Hiszpanów, a świetność miasta została złamana przez Jauję, ustanowioną wkrótce jako stolicę.

Po dziś dzień przetrwały niektóre kolonialne zabudowania. Do najciekawszych należy Iglesia La Merced. W 1839 roku uchwalono tu konstytucję Peru, a obecnie podziwiać można w tym miejscu piękną kolekcję malarstwa o tematyce sakralnej ze szkoły w Cuzco.1)http://www.huancayoperu.com/turismo/atractivos-turisticos/ Huancayo to jednak bardziej centrum handlowe, będące równocześnie miejscem targowym dla okolicznych chłopów. Oferują oni liczne wyroby rękodzielnicze: czapki, swetry, rozmaite makatki i inne tkaniny, naczynia gliniane i precyzyjnie zdobione tykwy, naturalną biżuterię i piękne figurki. Położone niedaleko Cerrito de la Libertad stanowi świetny punkt widokowy, pozwalający podziwiać panoramę miasta. Nieopodal znajdują się wykonane w piaskowcu wieże zwane Torre Torre. W każdą niedzielę odbywa się tu jarmark zaliczający się do najpopularniejszych w kraju, będący magnesem dla okolicznych sprzedawców.2)Peru [red.:] Maryanne Blacker. Warszawa 2009, s. 187.

Miasto może być także świetną bazą dla wypraw, również trekkingowych. Pobliskie wiejskie społeczności są kopalnią cudowności – od tradycyjnych strojów począwszy, poprzez muzykę i tańce, po wyśmienite kulinarne specjały. Chłonąć można te cuda z zachwytem, ale i ze szczyptą smutku, że jedynym sposobem na zabranie ze sobą tych „pamiątek” są wspomnienia. Zwłaszcza, że z Huancayo jest także blisko do Kordyliery Huaytapallana, która oferuje fantastyczne widoki wiecznie ośnieżonego andyjskiego masywu i błękitnych lagun.

Ciekawostką jest także fakt, że w Huancayo zbiegają się także dwie linie kolejowe. Jedna z nich jest znana. To Ferrocarril Central Andino – żelazny szlak transandyjski zaprojektowany w XIX wieku przez Polaka, inżyniera Ernesta Malinowskiego. Po drugiej trasie – prowadzącej do miasta Huancavelica – jeździ jedyny nieturystyczny pociąg w Peru. Korzystają z niego miejscowi Indianie, dla których to często jedyny sposób dotarcia do okolicznych wiosek. Skład nazywa się Tren Macho, bo jest jak mężczyzna z kultury macho: „wyjeżdża kiedy chce, a wraca kiedy może”…

Przypisy:   [ + ]

1. http://www.huancayoperu.com/turismo/atractivos-turisticos/
2. Peru [red.:] Maryanne Blacker. Warszawa 2009, s. 187.
Ksymena Jasiewicz
O Ksymena Jasiewicz 8 artykułów
Z wykształcenia historyk i polonista; pracuje w szkole podstawowej. Każdy peruwiański temat rozpatruje ze wszystkich stron. Jej sympatia do Peru trwa trzydzieści lat i stale się pogłębia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.