Jak dojechać na „basen umarłych“? Pytanie było tak absurdalne, że gdy zadałem je zamiatającej chodnik kobiecie, nie mogłem powstrzymać śmiechu. Ta jednak odparła poważnie: – Najpierw trzeba wjechać na cmentarz, potem cały czas prosto, a na końcu w lewo.

Największy cmentarz w Ameryce

Wjechałem, ale z wrażenia skręciłem w prawo. Kiedy droga zaczęła się zwężać i samochód ledwo mieścił się między grobami, musiałem zawrócić i zapytać raz jeszcze. Trafił się mężczyzna z kwiatami w rękach.

– Basen umarłych? – powtórzył pytanie dając sobie czas na zastanowienie. Po czym odwrócił się i wskazał ręką na punkt w oddali. W ten sposób zobaczyłem coś, co do tej pory wydawało się żartem. Basen przy cmentarzu.

Cmentarz Vírgen de Lourdes w Limie, bardziej znany jako Cementerio Nueva Esperanza, to największa nekropolia w Ameryce i drugi pod względem wielkości cmentarz na świecie. Basen przy nim jest maciupki. Nawet nie olimpijski. Wybudował go sympatyczny Serb, który osiadł w Peru ćwierć wieku temu.

czy w slumsach jest basen
Cmentarz z basenem położony jest w dzielnicy Villa Maria del Triunfo w Limie

Wiem, że do głowy mogą przyjść dziwne pytania, więc od razu wyjaśniam. W basenie kąpią się tylko żywi. Poza tym, pomimo głośnej muzyki i wesołej zabawy, powaga miejsca wiecznego spoczynku wydaje się być zachowana. Przynajmniej jak na peruwiańskie warunki.

Ewentualny problem rozwiąże się zresztą sam. Z biegiem czasu cmentarz pewnie wchłonie pływalnię łącznie ze zjeżdżalnią. Teraz do pierwszego grobu jest od niej niewiele ponad sto metrów.

Basen otwarty jest dla wszystkich

Cała okolica, wraz z cmentarzem, mieści się na terenie slumsów. Serb trafił w dziesiątkę. Miejscowi nie mają wody w kranach, o kranach nie wspominając, a tu taka gratka! Z basenu korzystają nawet dzieci, które uczą się w nim pływania.

Po sąsiedzku wody nie ma, to jakim cudem znalazła się w basenie? Wokół rozciąga się tylko pagórkowata pustynia, ale właściciel basenu znalazł na niej podziemne źródło. Tryska z niego krystaliczny strumień.

Basen otwarty jest dla wszystkich, nie tylko dla miejscowych. Można oczywiście narzekać na niski w europejskich oczach standard, ale gdyby ktoś się skusił, nie pożałuje. Radzę tylko wrócić przed zmrokiem. Na cmentarzu nie ma oświetlenia, a po ciemku łatwo się zgubić.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię