Za żadne skarby miałem już nie podróżować intensywnie i z rozmachem. Ostatnia wyprawa w sto dni dookoła Ameryki Południowej tak mocno utkwiła mi w sercu, że kolejne sto dni po niej nie mogłem się pozbierać i wrócić do normalnego życia. Znów jednak spotkałem ludzi, z którymi warto to zrobić. Zostawić wszystko i ruszyć w długą drogę.

Wszystko wskazuje na to, że zrobię to pod koniec listopada tego roku. Wystartujemy z Limy na południe Peru, a potem przez Boliwię oraz Patagonię w Chile i Argentynie dotrzemy na „koniec świata” w Ziemi Ognistej. Stamtąd, wschodnim wybrzeżem Ameryki Południowej, dotrzemy na północ Argentyny oraz do Urugwaju i Paragwaju. To jedna trzecia kontynentu.

Następna będzie ogromna Brazylia. Ile miejsc można w niej zobaczyć! Również Amazonkę, którą popłyniemy pod prąd. Na statku będzie czas na odpoczynek. Nowe siły przydadzą się w Wenezueli, która przeżywa największy kryzys w historii, a to oznacza, że czekają tam też największe przygody. Następnie udamy się do Kolumbii i przez Ekwador wrócimy do Peru. W Limie powinniśmy być po około stu dniach podróży.

Podróż przez Amerykę PołudniowąSto dni w podróży po Ameryce Południowej. Miałem już tego nie robić, ale nigdy nie mów nigdy.

Dokładny plan urodzi się w drodze

Wstępnie jest nas czworo. Potrzebujemy tylko dwóch osób, aby wyprawa doszła do skutku. Możemy też ruszyć nie w szóstkę, lecz w ósemkę. To maksymalna liczba uczestników.

Pojedziemy sprawdzonym, dużym samochodem. Do bagażnika załadujemy plecaki, a na dach namioty, śpiwory, kuchenkę i biało-czerwoną flagę. Czekają nas niezapomniane latynoskie wieczory przy ognisku. Gdzie dokładnie? Nie wiem. Wyprawa ma zarys, ale jej szczegóły powstaną z dnia na dzień. Tak jest najlepiej. Dzięki temu do końca pozostaniemy zespołem i każdy będzie mógł spełnić swoje marzenia. Całość ogarnę tak, żebyśmy się bezpiecznie i na czas wyrobili.

Transport, noclegi, wyżywienie, bilety wstępu, opłaty i ubezpieczenie – ile to wszystko będzie kosztowało? W tym też moja głowa, żeby nie więcej niż pięć tysięcy dolarów amerykańskich od osoby. To około 17 tysięcy złotych na ponad trzy miesiące podróży po Ameryce Południowej. Plus oczywiście przelot do niej, a konkretnie do Limy, który każdy organizuje we własnym zakresie.

Tyle na początek. Ktoś chętny zabrać się z nami? Zainteresowanym odpowiem na każde pytanie, postaram się rozwiać wątpliwość i służę dodatkowymi informacjami. Wystarczy napisać na adres: redakcja@kochamyperu.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię