Różowy delfin Amazonii. Fenomen natury i bohater legend

Różowe delfiny z Amazonii są jak okręty podwodne. Emitują dźwięki, których nie jesteśmy w stanie usłyszeć. Są także bohaterami legend, którymi żyje głęboka, peruwiańska dżungla. Pisze o tym Piotr M. Małachowski. 

Piotr M. Małachowski

Delfin jaki jest, każdy widzi – chciałoby się powiedzieć. Ale nie można, bo do kontaktu z nim nie wystarcza prostota. Trzeba jeszcze wrażliwości. Poza tym nie wszystkie delfiny są takie, jakie pamiętamy z obrazków. Skóra tych, które żyją w Amazonii, jest różowa.

Różowy delfin jest krewnym delfina szarego, ale różni się nieco od niego. Zamiast płetwy grzbietowej ma coś, co można nazwać garbem. Ma też mniejsze oczy, bo w mętnych wodach Amazonii nie są mu one zbytnio potrzebne. Posługuje się innymi zmysłami. Przede wszystkim echolokacją. Polega ona na wysyłaniu krótkotrwałych dźwięków o wysokiej częstotliwości, a następnie na odbieraniu fal odbitych od przeszkód w terenie. Na podobnej zasadzie funkcjonują sonary używane przez okręty podwodne.

W Peru różowe delfiny są chronione przez prawo, ale w praktyce jest to martwy zapis. Ssaki te padają ofiarą zanieczyszczenia środowiska. Są też zabijane przez rybaków, którzy upatrują w nich rywali w połowach ryb. Populacja różowych delfinów zmniejsza się z roku na roku, dlatego ujrzenie ich w amazońskich rzekach można już traktować za szczęście. To niezapomniane przeżycie. Tym bardziej, że wiążą się z nimi legendy, które dotykają sedna tego, co dotyczy delfinów. Niewidzialnej, wyczuwalnej tylko przez wrażliwych bliskości tych zwierząt z człowiekiem.

Amazońskie mity dają różowym delfinom moc zamieniania się w ludzi. A dokładniej w mężczyzn, którzy nie pochodzą z Amazonii.

W jednej z opowieści pochodzącego z delfina gringo otaczają młode, piękne kobiety. Mężczyzna wybiera jedną z nich i idzie z nią na zabawę. Tam tańczy i stawia wszystkim alkohol, by uzyskać sympatię miejscowych. Sam jednak nie pije, bo gdyby upił się, czar pryśnie i w mig będzie wiadomo, kim jest naprawdę. Nie mija wiele czasu i dziewczyna zaczyna dziwnie zachowywać się. Chce być cały czas z wybrańcem swego serca. To kulminacyjny moment. Jeśli rodzice nie odkryją zmian u córki i nie wyślą jej do dobrego szamana, ta może zniknąć na zawsze. Będzie miała tylko jedno pragnienie: nigdy nie opuścić swojego różowego gringo. Potem dziewczyna zakochuje się w delfinie, a ten przynosi jej prezenty i poświęca ukochanej całą swą uwagę. Odwiedzą ją jednak tylko w nocy i opuszcza przed wschodem słońca. Przeznaczeniu jednak nie można uciec. Na końcu dziewczyna wskakuje do rzeki i już z niej nie wychodzi.

Według peruwiańskich opowieści całe pokolenia zostały zamienione w ten sposób w delfiny. Przyczyniła się do tego stara czarownica, której odmówiono oczekiwanej przez nią władzy. Legenda mówi także, że zamienione w mężczyzn delfiny czytają gazety, a potem wracają do wody dziękując wiedźmie za życie w delfiniej, a nie ludzkiej skórze. Bo to ludzie – jak wynika z lektury gazet – są winni wszystkich okropieństw, które dzieją się na świecie.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 73 artykuły
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.