Region Amazonas: Nieodkryte królestwo ludzi Chachapoyas

Ruiny dawnej twierdzy Kuélap, najwyższe w Peru wodospady, sarkofagi pogrzebowe Karajía, lokalne jedzenie i nieznane gdzie indziej tańce to główne atrakcje mało odwiedzanego przez turystów regionu Amazonas. Pisze o nim Piotr M. Małachowski. 

Piotr M. Małachowski

Gdyby nagle okazało się, że Cuzco wraz z okolicami nie istnieje i trzeba byłoby wskazać coś równie atrakcyjnego, bez wątpienia wybrałbym region Amazonas. Podobnie myślą Peruwiańczycy odpowiedzialni za rozwój turystyki. To przecież w Amazonas powstała pierwsza kolejka linowa w tym kraju. Prowadzi do Kuélap – architektonicznej perły północnego Peru.

Region Amazonas zajmuje ponad 39 tysięcy kilometrów kwadratowych powierzchni, czyli jest dwa razy większy od województwa dolnośląskiego. To górzysty i obfity w lasy teren, a przez to zamieszkały zaledwie przez 422 tysiące ludzi. Część z nich tworzy grupy etniczne posługujące się lokalnymi narzeczami, ale podstawą jest język hiszpański i keczua.

Administracyjna historia Amazonas sięga 1538 roku, kiedy to utworzyli go – jako San Juan de la Frontera de Chachapoyas – hiszpańscy konkwistadorzy. Obecna nazwa pojawiła się w 1832 roku.  Region składa się z siedmiu prowincji, które można przyrównać do powiatów w Polsce oraz 83 dystryktów (gmin). Jego stolicą jest leżące na wysokości 2334 metrów nad poziomem morza Chachapoyas, a do pozostałych większych miast należą: Bagua, Bagua Grande, Jumbilla, Santa Maria del Nieve, Lamud i Mendoza.

Główna gałąź gospodarki regionu to rolnictwo. Uprawia się tu przede wszystkim kawę, kakao, jukę, orzeszki ziemne, kukurydzę, ziemniaki, soję, trzcinę cukrową, kokę oraz całą gamę owoców cytrusowych i bananów. Ponadto północne tereny, przy granicy z Ekwadorem, zalegają olbrzymie pola ryżowe. Turystyka natomiast, pomimo ogromnego potencjału, nawet nie raczkuje. Amazonas odwiedza zaledwie… pół procenta wszystkich  obcokrajowców przyjeżdżających do Peru.

Czeka na nich przede wszystkim wspomniany Kuélap nazywany „Machu Picchu północy”. To ruiny dawnej twierdzy podbitego przez Inków ludu Chachapoya. Emblematem Amazonas są też pogrzebowe sarkofagi Karajía oraz należące do najwyższych na świecie wodospady Yumbilla (896 metrów) i Gocta (771 metrów). Z innych atrakcji związanych z archeologią i przyrodą trzeba wymienić: Ruinas de Chipuric, Mausoleo de Revash i Museo de Leymebamba oraz Lagunę de los Condores, Paraiso de las Orchideas, Cavernę Quiocta, Cañon del Sonche, czy też Parque Nacional Ichigkat Muja-Cordillera del Condor z prawie tysiącem gatunków roślin i zwierząt z małpkami kapucynkami ocelotami na czele.

Zachęciłem? To może dodam jeszcze kilka słów o miejscowej kuchni. Jest zupełnie inna od tej w Cuzco, czy Arequipie. Jej podstawę stanowią: juane de yuca, humitas de choclo, ensalada de chonta, tacacho con cecina i cuy chachapoyano. W regionie jada się również ryby z miejscowych rzek, głównie bagrę i carachamę.

Do Amazonas można jechać przez cały rok pamiętając o porze deszczowej, która trwa od grudnia do kwietnia. Dobrą okazją do odwiedzin są lokalne święta. Największe z nich to: Aniversario de la Batalla de Higos Urco (6 czerwca) i Santisima Virgen de Asunta (15 sierpnia) w Chachapoyas, Fiesta de San Juan (24 czerwca) w Jumbilla, Señor de Gualamita (14 września) w Lamud oraz Aniversario de la Region de Amazonas (21 listopada) w całym regionie. Podczas organizowanych wówczas zabaw można zobaczyć miejscowe tańce, w tym pastores, ancashkenken i danza de levanto.

Piotr M. Małachowski

Piotr M. Małachowski

Przewodnik, podróżnik, społecznik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.