Region Arequipa: Mnóstwo słońca i atrakcji w jednym miejscu

Arequipa wraz z okolicami należy do głównych celów podróży na południe Peru. Nic dziwnego, bo to jeden z najatrakcyjniejszych i najbardziej słonecznych regionów tego kraju. Pisze o nim Piotr M. Małachowski.

Piotr M. Małachowski

Bez regionu Arequipa poznawanie południowego Peru jest smakowaniem lizaka przez szybę. Koniecznie trzeba go odwiedzić. A jak już się go odwiedzi, koniecznie chce się wrócić. Taki magnes.

Na dodatek duży magnes. Region zajmuje prawie 63 i tysiąca kilometrów kwadratowych, czyli – dla porównania – obszar połączonych województw mazowieckiego i wielkopolskiego. Zamieszkany jest przez prawie milion trzysta tysięcy ludzi, którzy posługują się głównie językiem hiszpańskim, a także keczua i ajmara.

Stolicą regionu jest założone w 1540 roku przez hiszpańskich konkwistadorów jako Villa Hermosa del Valle de Arequipa, dobrze znane podróżnikom, miasto Arequipa. Administracyjnie dzieli się on na osiem powiatów (provincias) i 190 gmin (distritos). Inne miasta to Chivay, Aplao i Cotahuasi, w których również rozwija się turystyka.

Gwarantują to ciekawe miejsca. Najbardziej znane to zaliczane do najgłębszych na świecie kaniony Cotahuasi i Colca. W regionie skupiają się także górskie szczyty i wulkany, z których największe – Coropuna (6425 m n.p.m.), Ampato (6310 m n.p.m.), Misti (5822 m n.p.m.) i Chachani (6075 m n.p.m.) to krajobrazowe ikony tej części kraju. Dodajmy do tego wiele stanowisk archeologicznych, na przykład Sumbay ze ściennymi malowidłami pierwszych ludzi zamieszkujących peruwiańskie Andy, Toro Muerto z kamiennymi petroglifami prawdopodobnie z czasów kultury Wari, czy również przedinkaskie ruiny Maucallacta.

W samej Arequipie, która położona jest na wysokości górnej partii polskich Tatr, zachwycają kolonialne budynki zbudowane z białego, wulkanicznego kamienia „sillar“. To nie tylko katedra i kościoły, ale również Museo Santuarios Andinos, w którym przechowywane są mumie Juanity, Sarity i Urpichy – inkaskich dziewcząt złożonych w ofierze dawnym bogom. Można także zajrzeć do Monasterio de Santa Catalina – klasztoru, który skrywa ciekawe historie i jest swoistym „miastem w mieście”.

Do tego dodać trzeba dwa fakty. Pierwszy to kuchnia. Rocoto relleno, adobo arequipeño, chupe de camarones, chairo, timpu, czy solterito to dania, które występują także w innych częściach kraju, ale jeśli próbować je po raz pierwszy i zakochać się w nich, to właśnie w Arequipie. Drugi fakt to pogoda. Trudno w to uwierzyć, ale w mieście Arequipa słońce świeci niemal przez wszystkie dni w roku. Także w porze deszczowej, której kulminacja przypada na styczeń i luty.

Ale nie samą turystyką Arequipa żyje. To przede wszystkim region rolniczy, który dostarcza cebuli, ryżu, ziemniaków, zbóż, kukurydzy, czosnku, pomidorów i szerokiej gamy owoców. Ważna jest także hodowla alpak i dziko żyjące wikunie. Jeśli ktoś nosi peruwiańskie ubrania uszyte z wełny tych zwierząt, może być niemal pewny, że pochodzi ona z tej części kraju. Dodatkowo region Arequipa jest największym w Peru producentem skondensowanego mleka w puszkach i jednym z największych producentów jogurtów i serów. Nie można też zapomnieć o miejscowych kopalniach, które dostarczają miedzi i żelaza oraz w mniejszym stopniu złota, cynku i ołowiu.

Kiedy do Arequipy przyjechać? Przez cały rok, choć w styczniu i lutym naprawdę może padać. W wyborze daty warto pamiętać o lokalnych świętach, które oznaczają kolorowe fiesty. To między innymi uroczystość Virgen de Chapi (1 maja w Arequipie i okolicach) oraz rocznica założenia Arequipy (15 sierpnia). Podczas tych wydarzeń można zobaczyć z bliska szereg tańców, w tym wititi, collagua, contradanza, vals, marinera i carnaval arequipeño.

Piotr M. Małachowski
O Piotr M. Małachowski 72 artykuły
Przewodnik, podróżnik, bloger, twórca portalu www.kochamyperu.pl, pasjonat wypraw do Peru i innych państw Ameryki Południowej. Wybierasz się w te strony? Skontaktuj się z Piotrem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.