Jak zwiedzić stadiony? Prosty numer na reprezentanta

Piłkarskie stadiony na trasie podróży po Peru? Marcin Mentel twierdzi, że warto wciągnąć je na listę miejsc do zobaczenia w tym kraju. Nie tylko w dniu meczu, bo można na nie też wejść kiedy są zamknięte przed kibicami.

Marcin Mentel

Po uprawianym dawno futbolu zostało mi wielkie zamiłowanie do stadionów. Lubię je jako budowle i areny emocji. Przechadzanie się po zielonej murawie budzi we mnie wspomnienia, a także wyzwala stan ekscytacji i pragnienie rywalizacji. Nic więc dziwnego, że od pierwszych chwil w Ameryce Południowej wciągnąłem stadiony na listę miejsc, które trzeba koniecznie zobaczyć. Gdziekolwiek jestem, będąc w pobliżu znanego stadionu, czy to klubowego, czy narodowego, staram się dostać na trybuny i zwiedzić obiekt.

Pewnego razu padło na Estadio Nacional, czyli Stadion Narodowy w Limie. Jak łatwo się domyślić, panowie pilnujący obiektu zdziwieni, że ktoś w dzień powszedni dobija się do głównego wejścia, z uśmiechem oświadczyli, że jest zamknięte, a otwarte będzie w dniu najbliższego meczu. Ale niezrażony pobłażliwymi spojrzeniami na gringo, wymyśliłem taką historię:

– Drodzy przyjaciele, jestem z Polski, ojczyzny Jana Pawła II, wiecie kto to był?

Ma się rozumieć, że wiedzieli. Wszyscy to wiedzą.

– A pamiętacie polskich piłkarzy? Lato, Boniek, Tomaszewski?

Pamiętają, bo piłka nożna, zwłaszcza w najlepszym wydaniu, jest w Peru bardzo popularna.

– Ja też jestem polskim piłkarzem. Obecnie mamy przerwę w rozgrywkach. Chciałbym zobaczyć stadion i zrobić kilka zdjęć. Pomożecie?

Pomagają. Dzięki temu „trikowi na reprezentanta” zwiedziłem główne stadiony nie tylko w Peru, ale także w Boliwii, Ekwadorze i Kolumbii. Kiedy chcę wejść na stadion, pukam do bramy i proszę o rozmowę z kimś ważnym, po czym „sprzedaję” tę samą historię. W niektórych przypadkach dostaję nawet bilety. Było tak na przykład w La Paz, dzięki czemu obejrzałem na żywo derbowy mecz Bolivar – The Strongest.

Oczywiście ubieram się na sportowo w koszulkę z orzełkiem na piersi, by dodać sobie powagi i wykorzystuję fakt, że biały w Ameryce Południowej może więcej i jest inaczej traktowany. Wszak moja historyjka jest dla miejscowych nie do sprawdzenia, a miłość i sentymenty do futbolu ciągle pozostają w nich ogromne.

Marcin Mentel

Marcin Mentel

Pilot wycieczek, przewodnik, podróżnik, bloger, znawca Peru i sąsiednich krajów, pomysłodawca agencji trampingowej www.peruexpedicion.com. Wybierasz się do Peru, Boliwii lub Ekwadoru? Skontaktuj się z Marcinem.

Więcej artykułów - Strona internetowa

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.