Sapa Inca, Apu Inca, Inca Qhapac – to tytuły najważniejszej postaci w dawnym państwie. Inka był synem Słońca i Księżyca, a także bratem Pioruna. Rządził Tahuan Tin Suyu – Imperium Czterech Części.

Inka

Do jego królewskich insygniów należały: llautu – wielobarwna pleciona opaska na głowę, rodzaj diademu oraz mascapaicha – purpurowy chwast, będący najważniejszą oznaką władzy, opadający z llautu na skroń. Jak pisze William H. Prescott w „Podboju Peru”, mascapaicha była dodatkowo udekorowana dwoma piórami rzadkiego górskiego ptaka o nazwie coraquenque, a ozdobę taką zastrzeżono wyłącznie dla Inki.

Insygnia władzy wymienia również Konrad W. Osterloff w „Dzieciach Słońca”. Na czele inkaskiego orszaku niesiono zawsze suntur paucar – rodzaj sztandaru. Ważna była też napa – biała lama tradycyjnie ofiarowana Inti – Słońcu. Napa była symbolem pierwszej lamy, która pojawiła się po potopie, a jako oficjalna oznaka władzy nie mogła być złożona w ofierze. Po naturalnej śmierci zwierzęcia organizowano uroczystości pogrzebowe.

Władca, który zaczynał od zera

Obejmowanie tronu przechodziło z ojca na syna. Następca musiał być dobrze przygotowany do czekającej go roli. Rolą Inki były bowiem nie tylko prawa, lecz przede wszystkim obowiązki. Między innymi obowiązek zapewnienia wielkości imperium, obowiązek zapewnienia dobrobytu poddanym, czy obowiązek zapewnienia ciągłości dynastii.

Przyszły władca musiał posiąść niezbędną wiedzę i konieczne umiejętności, a przygotowania następowały pod czujnym okiem uczonych. Dodatkowo musiał przejść pomyślnie uroczystości Huarachicoy, by być uznanym za dojrzałego mężczyznę. Bezpośrednie objęcie władzy poprzedzone było trzydniowym postem dokonywanym w odosobnieniu. Ceremonia koronacji odbywała się w Cuzco i prowadził ją Villac Umu, najwyższy kapłan. Pisze o tym Rudolf H. Nocoń w „Dziejach, kulturze i upadku Inków”.

Obejmujący tron Inka zaczynał od podstaw. Niczego nie dziedziczył po swym poprzedniku. Wszelkie zgromadzone dobra należały do odchodzącego władcy i przypisane mu były nawet po śmierci. Poczynając od insygniów, poprzez ubiór, przedmioty codziennego użytku i broń, aż po pałac – wszystko stanowiło niezbywalną własność każdego panującego.

Pod okiem kapłanów i umarłych

Jakkolwiek Inka miał nieograniczoną władzę, to i tak… podlegała ona ograniczeniom. Na jego decyzje wpływ mieli kapłani cieszący się powszechnym autorytetem. Wielką wagę miały też przepowiednie, wróżby i rady wygłaszane przez wyrocznie.

Król kierował się również znakami, jakie sam odbierał podczas komunikowania się ze światem pozaludzkim. Ogromną presję wywierały „słowa” inkaskich mumii – przodków panującego wypowiadane poprzez specjalnych pośredników.

Czy Inka, „boski syn”, ale też zwykły człowiek, obawiał się podejmowania ważnych decyzji? Czy był pewien swoich racji? A może czasami wątpił? Czy czuł się spełniony i szczęśliwy? Takie pytania można mnożyć, ale nie otrzymamy na nie odpowiedzi. Po prostu nie istnieją.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię