Pierwsi nauczyciele: Mama Ocllo, Manco Capac i Bracia Ayar

Kim byli pierwsi Inkowie? Pewności nie ma, ale legendy są dwie. Bohaterami pierwszej są Mama Ocllo i Manco Capac, a drugiej – Bracia Ayar. Ich mityczne sylwetki przybliża Ksymena Jasiewicz.

W wierzeniach Inków bóg Viracocha dokonywał stopniowo aktu stworzenia i to on powołał na świat rodzaj ludzki. Ale ludzie nie byli doskonali. Nie potrafili sobie radzić. Nie żyli, a jedynie wegetowali: nie uprawiali pól, nie znali hodowli, nie potrafili postarać się o odzież, nie umieli się bronić. Inti – boskie Słońce – musiał zadbać o nich, zsyłając swe dzieci, by nauczyli ludzi, jak być ludźmi.

Pojawili się zatem na świecie Inkowie, przynosząc ład i wprowadzając cywilizację. To oni powołali Inkap Runan – świat ludzi Inki, inkaskie imperium.

Ilu było boskich wysłanników, którzy mieli pomóc człowiekowi? Jedna z wersji mówi, że dwoje: mąż z żoną i rodzeństwo zarazem. Inna – o ośmiorgu. Cztery siostry, czterech braci. To dwie najbardziej popularne opcje pochodzenia Inków. Nie ma także jedności co do miejsca, w którym pojawili się po raz pierwszy inkascy protoplaści.

Jeden z mitów opowiada o parze słonecznych dzieci, którymi byli Mama Ocllo i Manco Capac. Mieli oni pojawić się na wyspach Jeziora Titicaca. Szli przed siebie, wyznaczając za pomocą złotej laski miejsca na ludzkie osiedla. W pewnym momencie pręt zagłębił się w ziemi na całą długość. Był to znak, że tutaj należy założyć stolicę. Tak powstało Cuzco.1)S. Huber: Państwo Inków. Warszawa 1968, s. 77. Dolina była wówczas zupełnym pustkowiem. Górujące nad nią wzniesienie, w którym zagłębił się złoty pręt, nosiło nazwę Wana Kawri.2)J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, s. 151.

Mama Ocllo to kobieta idealna. Kochająca i troskliwa, czuła i opiekuńcza. Pojawiła się na ziemi wraz z bratem – mężem. Manco Capac był mężczyzną rozsądnym, odpowiedzialnym i dającym bezpieczeństwo. To on stał się protoplastą rodu i założył Cuzco. Chociaż według innych zapisków kronikarskich, Cuzco istniało już wcześniej. Rozpoczynając rządy, Manco musiał zawrzeć sojusze z możnymi ze stolicy, obawiającymi się osłabienia swych dotychczasowych wpływów. Nie jest to jedyna rozbieżność, jaką widzimy w opowieściach o pochodzeniu Inków. Ustne relacje spisywane były dopiero w czasie podboju i zawierają wiele nieścisłości.

A inny mit? Bracia Ayarowie, wraz ze swą świtą, wyszli z Pacari Tambo (w tłumaczeniu: Schronienie, które Budzi) – jaskini leżącej niedaleko Cuzco; z Tambo Tocco, mającego trzy okna. Poprzez Maras Tocco i Sutic Tocco wyszły indiańskie ludy zamieszkujące później okoliczne doliny. Z okna Capac Tocco wyszli bracia: Ayar Manco (Wódz Dzikiej Quinoi), Ayar Uchu (Pieprz Dzikiej Quinoi), Ayar Cachi (Sól Dzikiej Quinoi), Ayar Auca (Wojownik Dzikiej Quinoi) oraz siostry: Mama Ocllo (Czysta Matka), Mama Huaco (Święta Matka), Mama Ipa Qora (Matka i Ciotka Ziół) i Mama Raua (tłumaczenie nieznane). Ruszyli w Andy w poszukiwaniu miejsca na osiedlenie się.3)Konrad W. Osterloff: Dzieci Słońca. Warszawa 1969, s. 21. W czasie dalszej wędrówki w skałę zamienił się Cachi, następnie Uchu, a wkrótce Auca. Z czterech braci pozostał tylko Manco i to on, wespół z Mamą Ocllo, jest założycielem rodu Inków.4)Konrad W. Osterloff: Dzieci Słońca. Warszawa 1969, ss. 32 – 34.

Niezależnie od wersji początku opowieści, ciąg dalszy jest w zasadzie taki sam. Boskie dzieci wyruszyły w okolice, by nauczać ludzi, jak żyć. Inca Manco udał się na północ, Mama Ocllo – na południe. Opowiadali o Inti, który ich posłał, by byli nauczycielami ludzi i ich dobrodziejami.

Inca podzielił Cuzco na Górne (Hanan Khoskho) – tam osadził tych, których sam sprowadził i Dolne (Hurin Khoskho), gdzie osiedli ludzie przywiedzeni przez Mamę Ocllo. Boscy wysłannicy uczyli prosty lud, jak uprawiać rolę, jak hodować zwierzęta, jak wytwarzać narzędzia, naczynia, odzież i broń, jak budować domy. Manco przygotowywał mężczyzn do ich przyszłych obowiązków, Ocllo zaopiekowała się kobietami ucząc je, jak być żoną i matką. Para zyskała autorytet, otaczana była czcią i obwołana została władcami. Bywało także, że Indianie ruszali dalej, przekazując innym wiedzę, jaką nabyli od boskiego potomstwa.5)J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 151 – 152.

Przypisy:   [ + ]

1. S. Huber: Państwo Inków. Warszawa 1968, s. 77.
2. J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, s. 151.
3. Konrad W. Osterloff: Dzieci Słońca. Warszawa 1969, s. 21.
4. Konrad W. Osterloff: Dzieci Słońca. Warszawa 1969, ss. 32 – 34.
5. J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 151 – 152.
Ksymena Jasiewicz
O Ksymena Jasiewicz 12 artykułów
Z wykształcenia historyk i polonista; pracuje w szkole podstawowej. Każdy peruwiański temat rozpatruje ze wszystkich stron. Jej sympatia do Peru trwa trzydzieści lat i stale się pogłębia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.