Inkowie, ciąg dalszy: Ich tajemnice wzmacniają smak

Według peruwiańskich legend pierwsi Inkowie to małżeństwo Manco Capac i Mama Ocllo lub też – w innej, mniej znanej wersji – bracia Ayar. Co było dalej? Pisze o tym Ksymena Jasiewicz.

Imperium Inków rosło. Mama Ocllo, ze związku z Manco, powiła syna. Był to Sinchi Roca, który jako drugi wstąpił na tron. Zaznaczyć trzeba, że Inkowie nie umierali. Następowała jedynie – zgodnie z ich wiarą – zmiana formy bytu. Inka nadal pozostawał głową rodu, który założył, a jego następca był obowiązany do zainicjowania kolejnego rodu.

Kult zmarłych był szczególny. Zachowywano się wobec nich tak, jakby nic się nie zmieniło, jakby żyli nadal. Mumie Inków, poprzez przydzielonych im do służby Indian, wyrażały swą wolę. Zdarzało się, że sprzeciwiały się nawet aktualnie rządzącemu Ince. A panujący musiał liczyć się nie tylko ze zdaniem poprzednika, ale także – a może przede wszystkim – z wolą kapłanów. To oni, za pomocą swych wizji, mogli wpływać na decyzje Inki. Mieli także spory autorytet wśród prostego ludu. Władca obejmujący tron zdawał sobie doskonale sprawę z wagi poprawnych relacji z kapłanami.

Kim był Inka? W jednej osobie władcą i boskim synem. Syn Słońca – Inti i Księżyca – Quilla. Brat Błyskawicy – Illapa. Jego obowiązkiem i prawem zarazem było takie władanie oddanym mu światem, by panował w nim porządek i dobrobyt. Miał zadbać także o rozwój i poszerzanie granic powierzonego mu imperium. Aby było to możliwe, obdarzony został wyjątkowymi umiejętnościami. Posiadł dar jasnowidzenia i przepowiadał przyszłość. Władał siłami przyrody i miał nadnaturalne zdolności strategiczne. Mógł – i musiał – być ojcem wielu dzieci. Miał prawo do wielu żon. Inka posiadał moc kontaktowania się z bóstwami. Następowało to za pośrednictwem Illapa, najczęściej podczas snu. Sama wizja czy nawet sen utożsamiane były wówczas z uderzeniem pioruna.1)J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 168 – 170.

W Tahuan Tin Suyu ukształtowało się prawo, którego zasady można ująć w pięciu punktach: będziesz posłuszny Ince i jego prawom; nie będziesz zabijać; nie będziesz kraść; nie będziesz kłamać; nie będziesz się lenić. W Cuzco zobaczyć można pomnik przykazań Inki, przytaczający hasło: „Ama llulla, ama suwa, ama quella” – nie kłam, nie kradnij, nie leń się. Hasło to, w takim brzmieniu, obecnie używane jest także jako powitanie bądź wplatane w teksty piosenek, a jego rozpowszechnienie nastąpiło na początku ubiegłego stulecia.2)J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 370 – 371, 359.

Panująca para Inków – Sapay Inca i Qoya. O nią wśród historyków także toczą się spory. Zgodnie z niektórymi znawcami tematu, Inkowie wchodzili w związki małżeńskie jedynie w gronie najbliższej rodziny, by nie mieszać boskiej krwi.3)S. Huber: Państwo Inków. Warszawa 1968, s. 78. Według zdania pozostałych badaczy Qoya niekoniecznie była rodzoną siostrą Inki – mogła pochodzić z innych niż on rodziców, umownie stawała się siostrą w chwili zawarcia małżeństwa. Była najczęściej córką godnego rodu, wychowywana pod nadzorem mamaconas i w otoczeniu odpowiednich dziewcząt. Cechowały ją: uroda, gracja i nienaganne zachowanie.4)J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 183 – 184.

Wersji pochodzenia Inków jest wiele. Wspomnieć można relację, jaką spisał Felipe Guamán Poma de Ayala. Utrzymuje on, jakoby Manco Capac nie był wcale pierwszym z boskich wysłanników, a dodatkowo pochodził od nieznanego ojca. Kronikarz jako pierwszego posłańca wymienia Inkę o imieniu Tucuy Capac, który w prostej linii pochodzić miał od… Adama i Ewy.

Toczą się także spory o istnienie pary: Ocllo i Manco. Czy żyli naprawdę? Czy byli kreatywnymi, bystrymi, zapobiegliwymi Indianami, którzy potrafili w odpowiedni sposób wykorzystać niewiedzę innych i narzucić im swą władzę? Czy byli postaciami całkowicie mitycznymi?

Mówi się, że pradzieje Peru skrywa mgła niepewności, gdyż Indianie nie znali słowa pisanego, a pierwsze kroniki powstawały dopiero w dobie podboju. Ale owa mgła niepewności skrywa początki każdej cywilizacji. Na każdym kontynencie. Jest to dobra mgła. Nutka tajemniczości, która sprawia, iż poszukujemy dalej. Badamy. Dociekamy.

Czasem udaje się rozwikłać jakąś zagadkę. Czasem – nie. Pozostaje też zastanowić się – czy trzeba? Czy musimy wszystko wiedzieć? Czy może aura tajemniczości podkręca smak historii?

Przypisy:   [ + ]

1. J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 168 – 170.
2. J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 370 – 371, 359.
3. S. Huber: Państwo Inków. Warszawa 1968, s. 78.
4. J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 183 – 184.
Ksymena Jasiewicz
O Ksymena Jasiewicz 12 artykułów
Z wykształcenia historyk i polonista; pracuje w szkole podstawowej. Każdy peruwiański temat rozpatruje ze wszystkich stron. Jej sympatia do Peru trwa trzydzieści lat i stale się pogłębia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.