Bogowie, człowiek i złożony początek świata według Inków

Potop, potwory i coś w rodzaju duszy, z którą nie wiadomo co działo się po śmierci. O początkach skomplikowanego świata i złożoności człowieka według Inków pisze Ksymena Jasiewicz.

Jak powstał świat? Opowiadają o tym inkaskie modlitwy i pieśni, notują kronikarze. Świat – ten ziemski i ten poza Ziemią – stworzył Viracocha. To niezwykle złożony świat. Skomplikowany.

„Ten Świat” – Kay Pacha, od początku zamieszkiwali ludzie. To nasz świat, z przynależną nam czasoprzestrzenią. Ukhu Pacha natomiast, „Wewnętrzny Świat”, to miejsce, z którego wyłaniało się życie i do którego odchodzono po śmierci. Pamiętać jednak trzeba, iż dzieło stworzenia nie było jedno. Poza tym stworzenia mogli dokonywać wszyscy bogowie, jednak te najbardziej doniosłe akty leżały w gestii boga Viracocha.((J. Szemiński, M. Ziółkowski: Mity, rytuały i polityka Inków. Warszawa 2014, ss. 90 – 91))

Świat pierwszy, składający się jedynie z nieba i ziemi, był niedoskonały. Zamieszkiwały go też potwory. Viracocha postanowił zatem zamienić ludzi w kamienie i zesłać potop. Ponowne stworzenie rozpoczął od ustanowienia Słońca, Księżyca i gwiazd, rozproszył mroki i cienie. Dopiero później powołał do życia ludzi tworząc kobiety, mężczyzn i dzieci oraz przyporządkowując poszczególne grupy do określonych ziem. Ludzie wydostawali się na powierzchnię przez jaskinie, laguny i rzeki. Każde „miejsce wyjścia” – Paqarina – uznawano za święte; modlono się w pobliżu i składano ofiary.

Centrum swego kultu Viracocha osadził w Tiahuanaco nad Jeziorem Titicaca. Sprowadził Inków i oddał im Ziemię we władanie. Odchodząc, zapowiedział swój powrót. W drodze widział jednak, że nie wszyscy poddani są posłuszni, dlatego zamieniał ich w głazy.((S. Huber: Państwo Inków. Warszawa 1968, ss. 52 – 53))

Wszechświat, czyli Pacha, składał się z czterech części. Górny Świat – Hanan Pacha, dzielił się na Świat Skrajny – Qaylla Pacha i na Świat Nieba – Hanaq Pacha. Dolny Świat – Hurin Pacha, dzielił się na Ten Świat – Kay Pacha i na Świat Wewnętrzny – Ukhu Pacha. Otaczały tę złożoność dwie przestrzenie: Górne Morze – Hanan Cocha oraz Morze Dolne – Hurin Cocha. Górne Morze stawało się niebem, Dolne łączyło się z podziemiami. Każda istota na Ziemi miała swój odpowiednik na nieboskłonie i możliwe były kontakty pomiędzy wszystkimi światami.((J. Szemiński, M. Ziółkowski, dz. cyt., ss. 90 – 91, 103))

Ziemia podzielona była na dwie części. Ta, która należała do Inków, zwana była Llaqta Pacha. Mieszkali na niej bogowie i ludzie. W pozostałej części żyły stworzenia nieokrzesane i potwory. Llaqta Pacha określana była także jako Tahuan Tin Suyu – Kraj Czterech Dzielnic.

Felipe Guamán Poma de Ayala przedstawił go w swojej kronice jako cztery kobiety. Różne tak wyglądem, jak zamożnością: Chincha Suyu to szykowna i szczupła pani, kojarzona z kukurydzą; Colla Suyu jest przysadzistą, odzianą w wełniany strój kobietą, identyfikowaną ze stadami lam i alpak oraz z polami ziemniaków; Anti Suyu to leśna niewiasta, otoczona ptactwem i małpami; Conti Suyu to uboga, mizernie wyglądająca wieśniaczka.((tamże, ss. 102 – 103)) Dzielnice zbiegały się w Cuzco – Pępku Świata.

Równie jak Wszechświat złożeni byli ludzie. W chwili, gdy umierał prosty człowiek, jego ciało zmieniało się w mumię zwaną „aya“ – tak samo zwykłą, jak on. Gdy odchodził Inka, jego doczesne szczątki stawały się mumią „illapa“. Indianie wierzyli jednak, że człowiek posiada nie tylko ciało, które określano mianem „ukhu“. Oprócz ciała każdy z ludzi posiadał „sunqu“ – serce, myśl, wolę, czucie. Nie wiadomo dokładnie, co z owym „sunqu” działo się po śmierci. Odróżniać trzeba przy tym termin „sunqu” od „puywan”. Pierwsze oznacza serce rozumiane w sposób abstrakcyjny, drugie to nazwa serca jako mięśnia, narządu.

Oprócz „sunqu“ posiadał też człowiek „runa kamaq“ – trudną do zinterpretowania duszę oraz „zupan“ – cień. Wyrażenie „zupan” w czasie konkwisty zamienione zostało na „zupay” i przypisane diabłu – tak rozumiane utożsamiane było z gniewem, złą siłą, ciemnością.((tamże, s. 132)) Religijność odgrywała u Indian ważną rolę, dlatego też pozwolili poprowadzić się Inkom, o których wierzyli, że są wysłannikami bogów.

Ksymena Jasiewicz
O Ksymena Jasiewicz 22 artykuły
Z wykształcenia historyk i polonista; pracuje w szkole podstawowej. Każdy peruwiański temat rozpatruje ze wszystkich stron. Jej sympatia do Peru trwa trzydzieści lat i stale się pogłębia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.