Cecylia z Limy oddała serce Polakom. Ugośćmy ją w Polsce!

Setki Polaków odwiedziło w Limie dom zakochanej w naszym kraju Peruwianki. Czy teraz Cecilię Albrizzio uda się ugościć w Polsce? O związanym z nią projekcie pisze Małgorzata Olejnik.

Kiedy pierwszy raz wylądowałam w Limie, Piotr M. Małachowski z portalu KochamyPeru.pl zabrał mnie na kawę do pewnego domu. Jakież było moje zdziwienie, gdy drzwi otworzyła sympatyczna Peruwianka i piękną polszczyzną powiedziała:

– No wchodźcie już, tyle czasu na Was czekam!

Chwilę potem z wielkim zdziwieniem oglądałam w jej domu pamiątki z Polski. Nie ulegało wątpliwości, że mam do czynienia z osobą o wielkiej znajomości kultury i sztuki polskiej.

Potem wiele razy zdarzyło mi się nocować, a nawet pomieszkiwać w tym domu. Jedząc przepyszne, peruwiańskie posiłki przy muzyce na przykład… Maryli Rodowicz.

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku Cecilia Raquel Albrizzio Lizárraga, czyli „Cecylia z Limy”, studiowała psychologię w Krakowie. Wtedy też poznała i zakochała się w Polsce i Polakach. Po powrocie do Peru nie straciła kontaktu z naszym krajem. Przyjmowała u siebie polskich alpinistów, kajakarzy, podróżników i turystów. Iluż to nam pomogła załatwić sprawy w peruwiańskich urzędach, doradzić w kłopotach, naprawić popsuty sprzęt, przyszyć urwane paski od plecaka, czy po prostu zrobić zakupy.

Nie pomylę się, jeśli napiszę, że przez jej dom przewinęły się setki Polaków. Dla wielu, tak jak i dla mnie, znalazł się posiłek, łóżko i pomoc. U Cecilii było tak dużo polskich gości, że kiedy do Peru miał przyjechać papież Jan Paweł II, sąsiedzi pytali, czy przypadkiem nie będzie nocował u niej. Śmiejemy się często, że jej dom to druga, nieformalna Ambasada Polski, a ona sama świetnie pełni rolę nieoficjalnej ambasadorki naszego kraju.

Trudno się z nią nie zaprzyjaźnić. A potem, będąc już w Polsce, nie tęsknić za nią.

Kochana Cecylio, pragniemy zaproponować Tobie, abyś odwiedziła nas w Polsce. Niektórzy, którzy Ciebie poznali, chcą złożyć się na bilet lotniczy, a trasę Twojej podróży ułożymy zgodnie ze zgłoszeniami osób, które zapragną przyjąć Cię u siebie w domu. Mam nadzieję, że wśród nas znajdą się osoby z Krakowa, Warszawy, Łodzi i Poznania, czyli tych miast, które najczęściej odwiedzałaś studiując w Polsce. Liczę też, że zatrzymasz się u mnie, na Warmii i Mazurach, jako najlepsza przyjaciółka z czasu, kiedy mieszkałam w Peru.

Jestem przekonana, że zanim Cecilia ponownie, po ponad trzydziestu latach, odwiedzi Polskę, wielu z nas trafi do jej domu w Limie. Pamiętajcie, żeby jadąc do Peru zabrać dla niej, oprócz gazet, zwykły, polski chleb!

Od redakcji: Z wielką przyjemnością podejmiemy się koordynacji podróży Cecilii do Polski. Osoby, które chciałaby dołączyć do tego projektu, czy to finansowo, czy też przyjmując ją pod swój dach, prosimy o kontakt z nami za pomocą poniższego formularza:

Małgorzata Olejnik
O Małgorzata Olejnik 6 artykułów
Eksportuje peruwiańską żywność do Polski dzieląc czas na bycie przewodnikiem i zarażając pasją ludzi odwiedzających Peru.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.