Szokująca śmierć w Amazonii. Od strzałów z broni palnej zginęła Olivia Arévalo, szamanka i obrończyni praw plemienia shipibo konibo. O zabójstwo podejrzewa się jej pacjenta. To obywatel Kanady, który w Peru poznawał i stosował ayahuaskę – halucynogenny wywar z miejscowych roślin.

Czy niedoszły szaman z zewnątrz naprawdę zabił lokalną szamankę? Peruwiańska policja twierdzi, że to „wysoce prawdopodobne”. Nie poznamy jednak opinii samego podejrzanego, bo… też nie żyje. W ramach zemsty Kanadyjczyk został brutalnie zlinczowany przez grupę Indian. W tej sprawie zatrzymano kilka osób i toczy się dochodzenie.

Każdy może zostać szamanem

Do tych nieprawdopodobnych wydarzeń doszło nad rzeką Ukajali, gdzie od kilku lat notuje się gwałtowny wzrost turystyki. Przyjeżdżający, głównie z zagranicy, chcą skorzystać z leczniczych właściwości ayahuaski lub doświadczyć jej słynnego, psychodelicznego działania. Część z nich zostaje potem na stałe, żeby zająć się amatorsko lub zarobkowo szamanizmem.

– Statystycznie jeden uzdrowiciel przypadał kiedyś na pięćset osób, a teraz w półtysięcznej społeczności może istnieć do pięćdziesięciu ludzi zwanych szamanami – powiedział w peruwiańskich mediach antropolog Miguel Hilario, członek grupy etnicznej shipibo konibo.

Ayahuasca i wolna amerykanka

Po zabójstwie Olivii Arévalo o szturmie „gringos” i Peruwiańczyków podających się za szamanów wypowiedziały się lokalne społeczności. W imieniu Konfederacji Peruwiańskich Narodów Amazonii (Confederación de Naciones Amazónicas del Perú) zaniepokojenie brakiem działania państwa wyraził jej prezydent Oseas Barbaran.

Ayahuasca nie jest w Peru objęta żadnymi przepisami. Każdy może ją stosować. Każdy może przez nią wyzdrowieć. I każdy może od niej umrzeć. To wolna amerykanka, dlatego Indianie zaczęli domagać się od władz państwowych prawnego uregulowania amazońskiego leczenia. Wskazują przy tym na konieczność powołania ośrodka certyfikacji alternatywnych praktyk medycznych.

Śmierć turysty i pierwszy wyrok

Bez ustawy w tej sprawie nie da się uniknąć przypadków nagłej śmierci po zażyciu wywaru z ayahuaski. W ostatnim czasie zmarli w ten sposób między innymi obywatele Filipin i Stanów Zjednoczonych. Natomiast inny turysta, z Anglii, zginął podczas ceremonii ugodzony nożem przez turystę z Kanady, w którym ayahuasca wywołała niekontrolowaną agresję.

Większość spraw kończy się w oparach tajemnicy. Do wyjątków należy zaoczny wyrok sądu we Francji skazujący właścicieli ośrodka turystycznego w peruwiańskiej Amazonii na karę więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci. Ich klientka, 43-letnia obywatelka Francji, została znaleziona martwa po wzięciu udziału w rytuale z ayahuaską.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Imię