Gorące powitanie. Polacy na mecie Rajdu Dakar

Po raz pierwszy w swej trzydziestoczteroletniej historii Rajd Dakar przejechał przez część terytorium Peru. I po raz pierwszy zakończył się w Limie. Byliśmy tam. Rozmawialiśmy z polskimi zawodnikami. Zrobiliśmy zdjęcia. Wszystko w naszej relacji.

Zaczęło się jak zawsze. Od mgły. Ale słońce wyszło szybko zamieniając na kilka godzin Plaza Mayor, główny plac Limy, w rozgrzaną patelnię. Smażyło się na niej kilka tysięcy Peruwiańczyków, ponad dwa tysiące dziennikarzy z dwudziestu pięciu krajów i oni. Uczestnicy Rajdu Dakar - najbardziej morderczego wyścigu na świecie.

055-1 W tym roku trasa Dakaru wiodła z Argentyny przez Chile po raz pierwszy do Peru. A dokładniej wzdłuż jego południowego wybrzeża. Ci kierowcy, którzy do tej pory nie wierzyli, że jest to najbardziej morderczy rajd, w końcu mogli się o tym przekonać. Peruwiańskie odcinki pewnie na długo zapadną im w pamięci.

Radość Małysza, smutek Hołowczyca

- Było bardzo ciężko – powiedział nam Adam Małysz, który wraz z pilotem Rafałem Martonem jechał samochodem Mitsubishi Pajero i zakończył rajd na trzydziestej siódmej pozycji. Na mecie był jednak szczęśliwy, bo udało mu się zrealizować założony cel. W swoim debiucie na Dakarze dojechać do końca.

055-2 Wortalowi Kochamy Peru Adam Małysz opowiedział o swoich wrażeniach z jazdy po bezdrożach peruwiańskiej Costy.

– Byłem bardzo zaskoczony tym, jak ona wygląda. Najbardziej dały nam się we znaki wydmy, ale na szczęcie jechało nam się po nich w miarę dobrze. Byłem też zdziwiony mijanymi wioskami i miasteczkami. Wyglądały tak, jakby zamieszkiwali je biedni ludzie.

Na końcowej rampie rajdu umieszczonej naprzeciwko katedry wybudowanej przez hiszpańskich konkwistadorów, lecz rękami inkaskich Indian, Małysz otworzył butelkę szampana i tryskał nie tylko nim, ale także radością.

055-3 W zupełnie innym nastroju był Krzysztof Hołowczyc, który na rampę w Limie wjechał przed byłym skoczkiem narciarskim. Wraz z pilotem Jean-Marc Fortinem, jadąc samochodem Mini All 4 Racing, ukończył rajd na dziesiątej pozycji.

- Nie udało się – powiedział nam uśmiechnięty, choć ze smutkiem w głosie, Krzysztof Hołowczyc. – Nie wyszło po prostu i już.

A nie wyszło, bo apetyty były większe. Nawet na pierwsze miejsce. Wszystko pokrzyżowała jednak awaria układu kierowniczego na jednym z etapów, po której polsko-belgijska załoga przestała liczyć się w walce o czołowe lokaty.

055-5 Polskie podziękowania dla Peruwiańczyków

Podobnie jak Małysz, Hołowczyc był zdumiony tym, co zobaczył na peruwiańskim wybrzeżu. 

- To spalona ziemia. Nic, tylko piasek, kamienie i bryza od morza, którą widzieliśmy kątem oka. Było tu dużo ciężej niż w Argentynie i Chile.

Potwierdziła to również kolejna polska załoga: Piotr Beaupre i Jacek Lisicki, którzy jadąc samochodem BMW ukończyli rajd na pięćdziesiątej trzeciej pozycji.

- Organizatorzy chyba nie mogli przygotować cięższej trasy – powiedział P. Beaupre.

055-4 Wydaje nam się, że jednak mogli. Ale pewnie nie chcieli. Dakar w Peru nie ma być przecież tylko tegorocznym wydarzeniem. W przyszłości powinno być jeszcze trudniej.

Inny z Polaków, Rafał Sonik, na końcową rampę w Limie wjechał stojąc na swoim quadzie. Jako jedyny z naszych reprezentantów i nieliczny z uczestników rajdu pozdrowił po angielsku Peruwiańczyków, podziękował im i wyraził nadzieję wrócić do ich kraju. Odpowiedział mu aplauz widzów.

- Tak, chciałbym do Peru wrócić – potwierdził w rozmowie z Kochamy Peru Rafał Sonik, który gdyby był uwzględniany w klasyfikacji generalnej, ukończyłby rajd na czwartym miejscu. – To, co zobaczyłem w tym kraju, było piękne. Ale chciałbym zobaczyć i poznać więcej. Ten występ traktuję jako wstęp do tego.

Razem na końcową rampę wjechali polscy motocykliści: Jacek Czachor, który zakończył rajd na dwunastym miejscu i Marek Dąbrowski, który zajął trzydzieste czwarte miejsce.

Polscy kierowcy zapamiętali z Peru jeszcze jedną rzecz. Peruwiańską otwartość i serdeczność. Ich zdaniem z trzech publiczności na trasie Rajdu Dakar ta w dawnym kraju Inków była najbardziej spontaniczna i żywiołowa.

Zobacz zdjęcia z Krzysztofem Hołowczycem:

holowczyc (1)

holowczyc (2)

holowczyc (3)

holowczyc (4)

holowczyc (5)

holowczyc (6)

holowczyc (7)

holowczyc (8)

holowczyc (9)

Zobacz zdjęcia z Adamem Małyszem:

malysz (1)

malysz (2)

malysz (3)

malysz (4)

malysz (5)

malysz (6)

malysz (7)

malysz (8)

malysz (9)

Zobacz zdjęcia z Rafałem Sonikiem:

sonik (1)

sonik (2)

sonik (3)

sonik (4)

sonik (5)

sonik (6)

sonik (7)

sonik (8)

sonik (9)

Zobacz zdjęcia z Jackiem Czachorem i Markiem Dąbrowskim:

motory (1)

motory (2)

motory (3)

motory (4)

motory (5)

motory (6)

motory (7)

motory (8)

motory (9)

Tekst i zdjęcia: Piotr M. Małachowski

pt., 01/20/2012 - 15:10


Witrynę napędza Drupal, system zarządzania treścią o publicznie dostępnym kodzie źródłowym


Zapytaj o Peru

W kwietniu redakcyjny dyżur pełni Piotr. M. Małachowski. Czeka w każdą sobotę w godz. 17.00-19.00 czasu polskiego na Gadu-Gadu (numer: 42193113) i Skype (nick: kochamyperu).

Piszą o Peru
Polecamy





A | A | A